Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa chińska prowokacja wobec Japonii. Tokio "poważnie zaniepokojone"

8 czerwca 2023, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chińska fregata
Chińska fregata/Shutterstock
Główny sekretarz japońskiego rządu Hirokazu Matsuno złożył w czwartek protest przeciw postępowaniu Chin i poinformował Pekin o "poważnym zaniepokojeniu" Tokio w związku z wpłynięciem na wody terytorialne Japonii, w pobliżu wyspy Yakushima, okrętu chińskiej marynarki wojennej.

Ponadto dwie łodzie chińskiej straży przybrzeżnej wpłynęły na japońskie wody terytorialne wokół wysp Senkaku. Pekin nazywa kontrolowane przez Tokio wyspy Diaoyu i uznaje je za własne terytorium. Według Matsuno chińskie jednostki usiłowały się zbliżyć do japońskiego statku rybackiego.

Wspólne patrole Chin i Rosji

Dzień wcześniej Japonia wyraziła zaniepokojenie wspólnymi patrolami sił powietrznych Chin i Rosji nad wodami zachodniego Pacyfiku. Resort spraw zagranicznych Chin wydał w związku z tym w czwartek oświadczenie, którym oznajmił, że misje te nie są "wymierzone w konkretne kraje i są zgodne z międzynarodowymi prawami i normami".

We wtorek chińskie i rosyjskie bombowce przeleciały nad Morzem Japońskim i Morzem Wschodniochińskim, a chińskie siły obronne poderwały w odpowiedzi swoje myśliwce. Mimo iż bombowce nie naruszyły przestrzeni powietrznej Japonii, Tokio złożyło kanałami dyplomatycznym formalny protest w Pekinie.

"Potężna przeciwwaga"

Tabloid "Global Times", uznawany za tubę propagandową chińskiego rządu, napisał że połączone patrole sił powietrznych Chin i Rosji stanowią "potężną przeciwwagę" dla "nieustannych prowokacji" pod auspicjami USA, które zakłóciły pokój i stabilność w regionie.

Agencja Kyodo przypomina, że w marcu prezydenci Chin i Rosji, Xi Jinping i Władimir Putin ustalili w Moskwie, że armie obu krajów będą przeprowadzać regularnie wspólne manewry sił powietrznych i marynarki wojennej.

Tymczasem brytyjski dziennik "Financial Times" poinformował w środę, powołując się na anonimowe źródła, że amerykańskie, japońskie i tajwańskie siły zbrojne będą dzieliły się w czasie rzeczywistym danym wywiadowczymi pozyskanymi przez drony.

Spór trwa od lat

Pekin i Tokio od lat spierają się o bezludne wyspy na Morzu Wschodniochińskim Senkaku; prawo do nich rości sobie również Tajwan, uznawany przez Pekin za część ChRL.

Sporne wyspy pozostają pod kontrolą Tokio, który określają je jako nieodłączną część japońskiego terytorium. Władze Japonii regularnie informują o wtargnięciach chińskich jednostek na wody otaczające wyspy, które Tokio uznaje za swoje wody terytorialne. W 2022 roku do takich incydentów dochodziło ponad 30 razy, a pierwszy w tym roku miał miejsce 10 stycznia.

Władze Japonii zapowiedziały największe zbrojenia od końca II wojny światowej. Według komentatorów ma to być odpowiedź na szybką modernizację sił zbrojnych Chin i wzrost ich aktywności wojskowej w regionie. Tokio planuje między innymi pozyskanie pocisków, w których zasięgu znalazłaby się część Chin i rosyjskiego Dalekiego Wschodu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj