"Rosja uruchomiła systematyczne wysiłki, by zmusić mieszkańców okupowanych terenów Ukrainy, by przyjęli rosyjskie obywatelstwo w ramach programu konsolidowania władzy. Mieszkańcy obwodów ługańskiego, donieckiego, chersońskiego i zaporoskiego są poddawani groźbom, zastraszaniu, ograniczeniom dotyczącym pomocy humanitarnej i podstawowych potrzeb, a także możliwym zatrzymaniom i deportacji - wszystko po to, by zmusić ich do stania się obywatelami Rosji" - napisano w raporcie, opartym na informacjach z otwartych źródeł.

Reklama

Nowa Kachowka i nie tylko

Według autorów, stosowane przez Rosję działania i taktyki sprawiają, że mieszkańcy nie są w stanie przetrwać bez przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa. W szczególnie trudnej sytuacji mają być rodzice dzieci, którzy odmawiają rosyjskiego paszportu. Mają oni ograniczony dostęp do świadczeń i pomocy humanitarnej, a część z nich straszy się pozbawieniem praw rodzicielskich i deportacją do Rosji.

Reklama

Rosyjscy oficjele mieli też wykorzystać powódź wywołaną przez wysadzenie tamy w Nowej Kachowce, by zmusić mieszkańców do przyjęcia paszportu, czyniąc to warunkiem otrzymania pomocy.

Klasyczne zbrodnie wojenne

Szef zespołu Nathaniel Raymond stwierdził w rozmowie z CNN, że działania Rosji są "klasycznymi zbrodniami wojennymi".

Teraz, kiedy możemy dzielić się informacjami z Międzynarodowym Trybunałem Karnym, mamy nadzieję, że te informacje o przymusowej naturalizacji pomogą zarówno MTK, jak i urzędowi Prokuratora Generalnego Ukrainy - powiedział Raymond.

Taktyki z Krymu i Gruzji

Rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller zwrócił uwagę podczas briefingu prasowego, że Rosja podobne taktyki "paszportyzacji" stosowała w przeszłości na Krymie oraz w Gruzji.

Każdy centymetr terytorium Ukrainy jest i pozostanie Ukrainą, a każdy Ukrainiec żyjący pod rosyjską okupacją jest i pozostanie Ukraińcem. Stany Zjednoczone przypominają Rosji o jej obowiązkach w ramach prawa międzynarodowego - powiedział Miller.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński