• Audi A6 Avant
    To był pracowity rok. Dlatego najbardziej doceniłem w nim samochody, które dają wytchnienie. Pozwalają zrelaksować się nawet wtedy, gdy siedzi się za ich kierownicą.
  • Nissan Leaf
    Mamy wolny rynek, ogromną konkurencję i asortyment wszelkiej maści produktów tak szeroki, że nowo budowane supermarkety muszą mieć wielkość lotniskowców, aby to wszystko pomieścić. A mimo to pewne rzeczy od razu kojarzymy z konkretnymi markami.
  • Range Rover Velar
    Wiele marek utraciło swój pierwotny charakter. Zerwały z korzeniami. Ich samochody nie są złe, ale nie mają niczego wspólnego z tym, jak je zapamiętaliśmy z przeszłości. Szkoda...
  • Pamiętam, jak prawie 20 lat temu Toyota wprowadzała na rynek pierwszą na świecie seryjną hybrydę – priusa. Prezes koncernu z pełną powagą oświadczył wtedy publicznie, że przyszłość motoryzacji należy do tego typu samochodów. Śmiechom nie było końca. Wyglądem auto przypominało obuch młotka, jego wnętrze było równie urodziwe co plastikowa butelka, a osiągi zbliżone do śpiącego leniwca. Z priusa szydzili wszyscy: kierowcy, eksperci, inne koncerny. – Japończycy to idioci. To się nie ma prawa udać – powiedzieli głośno Niemcy i wrócili do udoskonalania diesli.
  • Piotr Dulnik
    Miłośnik sportu i pierwszy Polak na stanowisku prezesa Suzuki Motor Poland. Piotr Dulnik opowiada nam o planach rozwoju marki i wyjaśnia, czy prowadzenie biznesu ma cokolwiek wspólnego z walką na ringu.
  • samochód
    Nie da się wybrać auta roku, bo nie ma czegoś takiego jak najlepszy samochód. Polecamy więc te, o których nie da się napisać nic złego.
  • Łukasz Bąk
    Dostałem najnowsze statystyki dotyczące sprzedaży nowych samochodów, z których wynika, że w pierwszej dziesiątce najchętniej kupowanych przez Polaków marek są aż trzej producenci klasy premium. To nie żart.
  • Volkswagen arteon
    Bardzo rzadko zdarza się, bym wyczekiwał premiery jakiegoś samochodu. W całym moim motoryzacyjnym życiu miało to miejsce raptem kilka razy. I już nawet nie pamiętam przy okazji jakich modeli, co może sugerować, że byłem nimi rozczarowany.
  • Łukasz Bąk
    Przyznaję się bez bicia. Do ubiegłego tygodnia wyrażenie „urlop na kempingu” stawiałem w jednym rzędzie z „rak trzustki” oraz „porzucona w lesie mina z czasów drugiej wojny światowej urwała mi obie nogi”.
  • Łukasz Bąk
    Po powrocie z weekendu majowego, który spędziliśmy na słonecznym Korfu, zaczęliśmy wspólnie z żoną poważnie rozważać sprzedanie domu, rezygnację z dotychczasowych zajęć, porzucenie przyjaciół, znajomych i rodziny oraz kupienie jakiejś niewielkiej chatki gdzieś na południu Europy. I zajęcie się uprawą winorośli ewentualnie prowadzeniem punktu skupu oliwek.