Narodziny przed ratuszem. Poród przyjęła urzędniczka
23 września 2010Niesamowity zbieg okoliczności w ratuszu na warszawskim Bemowie. Rano jedna z urzędniczek odebrała nietypowy telefon. Miała szybko wyjść przed budynek, bo w zaparkowanym samochodzie rodziła kobieta. Dlaczego akurat ona? Koleżanki z pracy wiedziały, że 15 lat temu była położną.
