• Mamy do czynienia z taką wprost ingerencją polityka, szefa partii politycznej w wolne media - tak rzecznik rządu Paweł Graś komentował w radiowej Jedynce wczorajszą wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. Szef PiS stwierdził, że oczekuje przywrócenia Cezarego Gmyza do pracy w "Rzeczpospolitej".
  • Tomasz Lis
    Naczelny "Newsweeka" oraz twórca portalu natemat.pl w ostrych słowach zaatakował autorów "niepokornych", czyli: Piotra Zarembę, braci Karnowskich, Pawła Lisickiego i Bronisława Wildsteina. Ten pierwszy odpowiedział Tomaszowi Lisowi na łamach portalu wpolityce.pl.
  • Grzegorz Hajdarowicz
    Grzegorz Hajdarowicz rozmawia z Piotrem Najsztubem o trotylowej aferze. Właściciel "Rzeczpospolitej" nie kryje żalu do redaktora naczelnego Tomasza Wróbleweskiego - "Zrobił mnie w konia, że dał taki tytuł"- mówi Hajdarowicz. Cezarowi Gmyzowi zarzuca w wywiadzie nierzetelność, ujawnia też kulisy spotkania z Pawłem Grasiem.
  • Grzegorz Hajdarowicz i Paweł Graś
    Politycy PiS chcą, aby rzecznik rządu Paweł Graś podał szczegóły swojego spotkania z Grzegorzem Hajdarowiczem - właścicielem Presspubliki, wydawcy "Rzeczpospolitej". Chodzi o spotkanie, do którego doszło na kilka godzin przed publikacją artykułu "Trotyl we wraku Tupolewa".
  • Grzegorz Hajdarowicz
    Właściciel "Rzeczpospolitej" opowiada o kulisach publikacji o trotylu. "Byłem zszokowany tą informacją" - przyznaje Grzegorz Hajdarowicz. Ale jak zapewnia, przed ukazaniem się gazety w kioskach artykułu nie czytał.
  • W noc przed publikacją tekstu "Rzeczpospolitej" na temat rzekomego odkrycia śladów trotylu na wraku tupolewa rzecznik rządu Paweł Graś spotkał się z właścicielem "Rz" Grzegorzem Hajdarowiczem. Tomasz Wróblewski w rozmowie z dziennik.pl zaprzeczył, by brał udział w tym spotkaniu.
  • Pierwsza strona "Rz" z artykułem o trotylu
    Osoby odpowiedzialne za ukazanie się artykułu "Trotyl we wraku tupolewa" poniosą daleko idące konsekwencje, jeżeli okaże się, że wprowadziły czytelników w błąd - poinformowali Rada Nadzorcza i właściciel dziennika "Rzeczpospolita" Grzegorz Hajdarowicz.