Humbak Timmy utknął na płyciźnie Morza Bałtyckiego
"Ponieważ wieloryb był skrajnie wyczerpany, a mimo wcześniejszych prób ratunku kilkakrotnie wyrzucało go z powrotem na brzeg w krótkim czasie, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że nie miał już siły, by dalej pływać na głębokiej wodzie, i że nie żyje" - oświadczyło Muzeum.
Według doniesień "FAZ", Niemieckie Muzeum Morskie i Ministerstwo Środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego nie otrzymały żadnych danych z urządzenia lokalizacyjnego, które jak zapewniali organizatorzy akcji miało zostać przymocowane do wieloryba. Przedstawicielka Muzeum powiedziała, że wobec braku jakichkolwiek sygnałów dotyczących humbaka, całą akcję należy uznać za zakończoną niepowodzeniem.
Humbak Timmy prawdopodobnie utonął
Dziennik "FAZ" donosi, o pojawiających się różnych doniesieniach dotyczących nadajnika, który miał śledzić stan zdrowia wieloryba. Dziennik wskazał też na sprzeczne wersje co do typu urządzenia i sposobu jego mocowania. Muzeum podkreśliło, że ostatnim potwierdzonym sygnałem życia są zdjęcia z drona z 2 maja, wykonane po wypuszczeniu zwierzęcia w cieśninie Skagerrak na północy Danii.
Muzeum dodało, że takie zachowanie nie musi świadczyć o dobrym stanie zdrowia, ponieważ po transporcie reakcje wieloryba mogły być jedynie efektem działania adrenaliny.