Jak informuje Onet, Mateusz Wawryszuk, ratownik medyczny i właściciel firmy szkoleniowej, przekonał się na własnej skórze, jak groźny może być kleszcz. Przyznaje, że popełnił dwa błędy: nie użył preparatów ochronnych przed wejściem do lasu i nie obejrzał dokładnie ciała po powrocie.
Pasożyt, którego zauważył dopiero po dwóch dniach, zdążył zarazić go boreliozą. Ratownik wyjaśnia, że krętki boreliozy uwalniają się z jelit kleszcza dopiero po kilku godzinach od wkłucia. Gdyby wyciągnął go w ciągu godziny, prawdopodobnie uniknąłby choroby.
Dlaczego SOR to złe miejsce dla "kleszczowego" pacjenta?
Wielu ludzi po zauważeniu kleszcza biegnie na szpitalny oddział ratunkowy (SOR). To duży błąd. Jak informuje Onet, ratownik medyczny odradza takie postępowanie.
Podczas triażu (segregacji pacjentów) na SOR-ze osoba z kleszczem otrzymuje niski priorytet. W poczekalni spędzamy długie godziny, a w tym czasie kleszcz wciąż tkwi w skórze i zwiększa ryzyko przeniesienia boreliozy. Często kończy się na tym, że personel odsyła pacjenta do lekarza pierwszego kontaktu lub na nocną opiekę zdrowotną. Stracony czas działa na naszą niekorzyść.
Jak bezpiecznie usunąć kleszcza?
Nie potrzebujesz specjalistycznych narzędzi z apteki. Najlepsza jest technika, którą masz pod ręką. Użyj pęsety, jeśli kleszcz jest bardzo mały. Wyciągaj pasożyta przez gazik lub w rękawiczce.
Jeśli po wyciągnięciu w skórze została mała, czarna kropka (szczęka kleszcza), nie panikuj. Możesz ją zostawić – organizm sam ją usunie. Jeśli jednak obawiasz się, że w skórze tkwi większa część pasożyta, udaj się do lekarza pierwszego kontaktu, aby profesjonalnie oczyścił miejsce wkłucia.
Czego pod żadnym pozorem nie robić?
Wiele starych metod domowych szkodzi zamiast pomagać. Ratownik medyczny stanowczo odradza poniższe działania:
- Nie przypalaj kleszcza.
- Nie smaruj go tłuszczem, masłem, kremami ani lakierem do paznokci.
- Nie używaj alkoholu.
Takie praktyki powodują, że pasożyt wpada w panikę, głębiej wnika w skórę i wydziela do Twojego organizmu więcej treści pokarmowej, co drastycznie zwiększa ryzyko zakażenia.
Obserwuj miejsce po ukąszeniu
Wyciągnięcie kleszcza to nie koniec. Jak informuje Onet, przez kolejne tygodnie musisz uważnie obserwować skórę.
Rumień wędrujący – najczęstszy objaw boreliozy – może pojawić się nawet po 5–12 tygodniach od kontaktu z pasożytem. Jeśli zauważysz niepokojące zmiany, udaj się do lekarza. Nie próbuj diagnozować się samodzielnie ani nie interpretuj na własną rękę wyników badań przeciwciał.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.