Dziesiątki martwych wielorybów znaleziono na plażach półwyspu Valdes
Badacze podejrzewają, że przyczyną śmierci waleni (eubalaena australis) mogło być zakażenie bakterią występującą powszechnie w środowisku morskim.
Nie znaleziono dotąd dowodów wskazujących na to, że do śmierci zwierząt przyczynili się ludzie, choć koncepcja ta nie została jeszcze całkowicie wykluczona.
Walenie południowe przybywają w okolice wybrzeży Argentyny, Brazylii i Urugwaju w celu rozrodu i wychowania młodych.
Mariano Coscarella, naukowiec z argentyńskiej rady badawczej CONICET, ocenił, że śmiertelność wśród waleni jest dość wysoka. Młode wieloryby tego gatunku giną każdego roku, obecne przypadki mogą więc stanowić element naturalnej dynamiki populacji - zastrzegł.
Tajemnicze zjawisko w innych regionach
Liczba martwych osobników może wahać się zarówno między sezonami, jak i w obrębie jednego sezonu - podkreśliła dpa. Eksperci twierdzą, że obserwowane od kilku miesięcy zgony nie zagrażają populacji wielorybów w średnim okresie, a podobne zjawisko obserwowano już wcześniej w innych częściach świata.
Półwysep Valdes, o powierzchni około 4 tys. km. kw, stanowi ostoję dla ssaków morskich. Tysiące lwów morskich, słoni morskich i wielorybów różnych gatunków pojawiają się w wodach przybrzeżnych w okresie rozrodczym i wychowu młodych.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
