To właściwy czas dla naszej ligi jako grupy właścicieli i piłki nożnej w Ameryce. Chcieliśmy mieć pewność, że mamy wśród nas kolejnego pasjonata, którego obecność pozwoli nam - lidze do przygotowania się w USA do finałów mistrzostw świata 2026 - powiedział komisarz ligi MLS Don Garber.

Reklama

Obecnie w lidze za oceanem występują 24 ekipy, a w następnym roku mają zagrać kolejne dwie. Jedną z nich będzie Inter Miami FC, którego współwłaścicielem jest słynny angielski piłkarz David Beckham, drugą - Nashville SC. W 2021 roku ligę zasilić ma drużyna z Teksasu - Austin FC.

Latem ogłoszono natomiast, że St. Louis ze stanu Missouri będzie 28. klubem, zaś ekipa z Sacramento 29. Ma do tego dojść w 2022 r., gdy będą gotowe stadiony w tych miastach.

Charlotte ma już stadion, na którym będą występować piłkarze - to obiekt Bank of America, wybudowany w 1996 r., który jest obecnie "domem" ekipy Carolina Panthers w lidze NFL. Wymaga pewnych zmian przed przystąpieniem do rozgrywek piłkarskich. Planem Teppera na najbliższą dekadę jest natomiast rewitalizacja i przekształcenie go w supernowoczesny stadion z rozsuwanym dachem.

W MLS występowali w minionym sezonie m.in. Przemysław Frankowski (Chicago Fire), Przemysław Tytoń (FC Cincinnati) i Kacper Przybyłko (Philadelphia Union). Ten ostatni zdobył 15 bramek i zajął piąte miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych. Mistrzostwo, po raz drugi w historii, zdobyli piłkarze Seattle Sounders. Tak jak w finale w 2016 r.. pokonali Toronto FC, tym razem 3:1. Drużyny te walczyły o mistrzostwo także w 2017 roku i wówczas 2:0 wygrała kanadyjska ekipa