• Tuareg stanął naprzeciwko Jumbo Jeta. Dawid walczył z Goliatem. Historia lubi się powtarzać, tylko tym razem nikt się nie spocił i nie rzucał kamieniami…
  • Takiego subaru jeszcze nie było! Japońska firma pochwaliła się najmocniejszym wcieleniem kultowej imprezy WRX - czarnym RB320. Rajdówka popędzi do setki w niecałe 5 sekund - specjalnie dla mistrza świata.
  • Nie będzie już kompaktowego VW z belgijską metką. Niemiecki koncern zdecydował się zakończyć jego produkcję w zakładach koło Brukseli.
  • Nazywa się Heardbreaker. Mierzy 90 metrów długości i 23 wysokości. Jajowate, tylne koło ma prawie 1200 cali. Cała konstrukcja wygląda jak ferrari Michaela Schumachera - czerwona i ostra…
  • Skośnookie piękności w wypolerowanych samochodach - oto Pekin Auto Show! Właśnie tu w świetle reflektorów i przy zapachu skórzanej tapicerki, Azja podnieca się motonowinkami z całego świata.
  • Najnowsze mini! Właśnie taki prezent dostał na setne urodziny konstruktor pierwszego... mini. Większe, szybsze i jeszcze bardziej trendy.
  • Na początku był aston martin DB5, po drodze przydarzyły się: ford, alfa romeo, lotus i bmw. W najnowszym "Casino Royale" James Bond ratuje świat w kosmicznym DBS. Oto kilka zabawek nieśmiertelnego agenta.
  • Zamiast blachy - prześwitujący pleksiglas, zamiast terkoczącego silnika - cichy motorek zasilany prądem. Mało tego, auto skręca dzięki czujnikom, a nie drążkom kierowniczym. Właśnie tak Delphi chwali się supergadżetami, które już niedługo będziemy mieć w swoich autach.
  • Rozbiera się w 18 sekund, a do setki dochodzi w 5! Absolutnie nie jest flegmatykiem. Zawsze wysportowany, elegancki i gotowy na flirt. Nazywa się martin, aston martin… roadster.
  • Polscy kierowcy jeżdżą megane i scenikami, których fotele same rozkładają się w czasie jazdy. Natomiast Niemcy mają problem z laguną, espacem i vel satisem - tu silnik odmawia posłuszeństwa.