• Wójcik: Yes we can. Ale nie wam
    Amerykanie szpiegują polskiego prezydenta, francuskiego premiera, hiszpańskiego szefa dyplomacji. Pewnie nie odsłuchują każdego nagrania. Może mają je tylko na wszelki wypadek. Ale jak to się ma do suwerenności państw sojuszniczych? - zastanawia się Mikołaj Wójcik.
  • Mikołaj Wójcik: Monopol władzy
    Monopol władzy przynosił raczej afery na szczytach i zarzuty o jej nadużywanie, niż stawał się motorem do reformowania państwa po to, by działało sprawniej, bardziej efektywnie. Dlaczego więc Polacy po raz kolejny na długie miesiące oddają władzę w ręce tej samej formacji?
  • "Liczy się czas, nie debata"
    Każda z tych słynnych debat była cegiełką poruszoną w wielkim murze. Taką, która go nie niszczy, a jedynie mocno narusza. By mur runął, potrzeba czasu. Tym razem tego czasu jest za mało. A na harakiri któregoś z kandydatów trudno liczyć - pisze publicysta "DGP, Mikołaj Wójcik.
  • "Straszeni zdrowiem"
    Minister zdrowia ze świętym oburzeniem apelowała wczoraj do Jarosława Kaczyńskiego, by przeprosił pacjentów. Za użycie ich jako amunicji w kampanii wyborczej. Kto pierwszy jest bez grzechu...
  • Mikolaj Wójcik: Gorzka wolność, ale na swoim
    Znam człowieka, który jeszcze przed upadkiem komuny powiedział sobie, że nigdy nie pójdzie pracować do kogoś. Przez lata imał się różnych zawodów, ale zawsze był to własny biznes. Czasem przynosił pieniądze, czasem straty. Czasem wiązał się z dużym ryzykiem, bo na utrzymaniu miał sporą rodzinę. Często ze stresem, czy starczy na życie. Ale nigdy nie żałował swojego wyboru. Powtarzał, że musi czuć się wolny.
  • Mikołaj Wójcik: Zamiast debaty mamy pustosłowie
    Jest miałka i banalna. Byłaby nawet śmieszna dzięki tej czy innej wpadce lidera sondaży, gdyby nie to, że za chwilę może zostać prezydentem. Jest krótka, choć się strasznie dłuży. Byłaby ciekawa, gdyby jej tematem była inna zmiana niż tylko osobowości kandydata PiS - pisze Mikołaj Wójcik.
  • "Stołeczny tramwaj zżarty korupcją"
    Ktoś wziął pieniądze za to, że od lat jeździmy w Warszawie takimi, a nie innymi tramwajami. Chyba nigdy nie dowiemy się kto. W tamtych czasach teoria, że korupcja może być OK, miała swoich zwolenników. Uważali oni, że najważniejszy jest rozwój i postęp. A jeśli ktoś zarobi pod stołem, to nic złego. Ci, którzy wówczas piętnowali korupcję, byli traktowani niemal jak wariaci.
  • Mikołaj Wójcik: Stenogramy są, pytania pozostały
    Wszystko jasne? Nie. Stenogramy rozczarowują tych, którzy szukali w nich polityki. Ale najgorsze, że rozczarowują tych, którzy czekali na prawdę. Bo ujawniony stenogram z czarnej skrzynki nie odpowiada na wiele pytań - pisze Mikołaj Wójcik.
  • Wójcik: Polityczna powódź
    Z żywiołem powodzi przegrywają zwykli ludzie. Nie politycy. Ci mogą polec tylko na nieprzemyślanych wypowiedziach. Albo na dociekliwości mediów, które oprócz zajmowania się relacjami z zalanych terenów sięgną do przyczyn tego stanu rzeczy.
  • Wójcik: Kilerzy branży zielarskiej
    Każdy fan kina zna scenę z komedii "Kiler", w której Iks załatwia Jurkowi 2000 kolumbijskich pesos. Misja, zdaniem Iksa, kończy się sukcesem. Zdobył w ambasadzie dwa banknoty po 1000 pesos. Ale usłyszał, że to nie 2000 pesos, ale dwa razy po g... warte 1000 pesos.