Rosjanie kłamią. Ich armia stoi u bram Tbilisi
13 sierpnia 2008Rosjanie kłamią w żywe oczy. Wczoraj zapewniali, że nie ma ich już w Gruzji. A fotoreporter DZIENNIKA widział ich w Gori i na drodze prowadzącej do Tbilisi. "Usłyszeliśmy huk wystrzału, za nim następne. Skuliliśmy się i biegliśmy jak najszybciej mogliśmy, schowaliśmy się za rogiem" - opowiada. W środę rano rosyjska armia wkroczyła do Gori, by następnie przejść kilkanaście kilometrów w kierunku Tbilisi i zająć przydrożne wioski.