• Trzech polityków PO należy do Zakonu Rycerzy Kolumba, katolickiego bractwa promującego miłosierdzie i patriotyzm. Ale Michał Szczerba, Andrzej Gut-Mostowy i Ireneusz Raś mogą być wyrzuceni z zakonu przez Najwyższego Rycerza. Dlaczego? Bo nie głosowali za zakazem zabiegów in vitro.
  • Topnieją szanse Romana Polańskiego na uniknięcie kary za grzech z 1977 roku, gdy odbył stosunek z 13-latką. Wniosek o zwolnienie go za kaucją został odrzucony. Sąd w Bellinzone uznał, że wypuszczony reżyser może uciec ze Szwajcarii, gdzie zatrzymano go na podstawie amerykańskiego listu gończego.
  • Janusz Palikot namawiał kolegów, by razem utarli nosa Grzegorzowi Schetynie. Przekonywał, by w głosowaniu nad kandydaturą Schetyny na szefa klubu PO oddać głos na "nie". Eks-wicepremier straciłby wtedy wizerunek osoby o mocnym zapleczu. Za to Palikot wyrósłby na głównego rywala Schetyny.
  • Janusz Palikot wraca do łask Donalda Tuska, który ostatnio odcinał się od ekscesów posła. Kontrowersyjny polityk przyjął propozycję objęcia funkcji wiceszefa klubu PO. Złożył mu ją szefujący klubowi Grzegorz Schetyna. Teraz kandydaturę musi zatwierdzić jeszcze prezydium klubu.
  • Grupa Trzymająca Stocznie - urzędnicy resortu skarbu i Agencji Rozwoju Przemysłu - miała robić wszystko, by w przetargu na majątek zakładów wygrał inwestor z Kataru. Minister Aleksander Grad miał nawet rozważać zawieszenie procedury, gdy okazało się, że Katarczycy nie zdążyli z rejestracją - wynika ze stenogramów rozmów podsłuchanych przez CBA, które publikuje "Wprost".
  • Afery z osaczeniem posłanki Sawickiej, przetargiem senatora Misiaka i lobbowaniem "Ryśka" z firmy hazardowej łączy nazwisko Grzegorza Schetyny. CBA zajmowało się tymi sprawami, bo zdymisjonowany wicepremier znał dobrze prześwietlane przez śledczych osoby. Mówi się nawet o akcji "Polowanie na Grzesia".
  • Lech Kaczyński nie wygląda jak goliat, a mimo to prezydencka kuchnia serwuje mu na obiad 10 kotletów. Wszystkich nie zjada, więc dziennikarze zaczęli dociekać, co dzieje się z pozostałymi. Przy okazji wyszło na jaw, że miesięczny obrót barku w Kancelarii Prezydenta wynosi kilkaset złotych.
  • Stockinger: Jest mi niepomiernie wstyd
    Aktor Tomasz Stockinger przeprosił za pijacki eksces. Pokajał się na łamach "Faktu" za to, że jadąc pijany autem skrzywdził kobietę w innym samochodzie. Swoje zachowanie nazwał "głupotą". "Jest mi niepomiernie wstyd" - wyznał, a swoją ucieczkę z miejsca wypadku określił "niekontrolowanym impulsem".
  • Znany z wystawnego życia ksiądz Henryk Jankowski znów budzi kontrowersje. Prałat - który przeszedł niedawno na emeryturę - nie chce, by jego gdańscy parafianie o nim zapomnieli, więc zrobił sobie popiersie, którym "przyozdobiono" kościół św. Brygidy w Gdańsku.
  • Po 557 dniach od ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez Sejm, Lech kaczyński też złożył podpis pod dokumentem. Część Polaków uważa, że przyczyniamy się w ten sposób do większej intergracji Unii Europejskiej. Ale wielu mówi też o zrzeczeniu się kontroli nad Polską na rzecz europejskiego supermocarstwa.