• Walc z Baszirem: przypomnieć sobie wojnę
    Izraelski reżyser Ari Folman w ciągu zaledwie kilkudziesięciu ostatnich dni zdobył mocne potwierdzenie, że jego praca ma sens. Izrael najechał Strefę Gazy. W ten sposób film artysty, "Walc z Baszirem", mający za tło izraelską interwencję w Libanie w 1982 r., nieoczekiwanie zyskał na smutnej aktualności - czytamy w DZIENNIKU.
  • Polski pawilon hitem Expo
    W środku imitacja futurystycznego wnętrza jachtowego, z projekcjami wyświetlanymi na nieregularnych powierzchniach ścian podobnych do żagli, a na zewnątrz prawdziwa tężnia z wodą solankową spływającą po gałęziach tarniny - tak wygląda polski pawilon na otwierającej się jutro wystawie światowej EXPO 2008 w hiszpańskiej Saragossie - pisze DZIENNIK.
  • "Factory 2" - sztuka teatralna Krystiana Lupy inspirowana twórczością Andy'ego Warhola
    To, że Krystian Lupa lubi igrać z własnym artystycznym mitem, z własną renomą twórcy wybitnego, wiadomo nie od dzisiaj. Od czasu, kiedy ostatecznie uznano jego teatralną wielkość, konsekwentnie przygotowuje przecież przedstawienia, w których celowo drażni publiczność zaplanowaną nieporadnością, interesuje się raczej chaotycznym procesem poszukiwania niż skończoną, "wybitną" inscenizacją - czytamy w DZIENNIKU.
  • Za dwa tygodnie mija 100 dni od zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska. Czas zapytać, czy premier spełnił oczekiwania tych, którym zawdzięcza swój wyborczy sukces. Komentatorzy są zgodni: zwycięstwo Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych było w dużej mierze zasługą politycznej mobilizacji pokolenia dotąd stroniącego od polityki. To wykształceni młodzi ludzie, którzy weszli w dorosłe życie po 1989 roku, zadecydowali o sukcesie Tuska. Czy im się to opłacało? - zastanawia sie DZIENNIK
  • Czołowi przedstawiciele amerykańskiego college rocka wzięli na pokład słynnego gitarzystę Johnny'ego Marra z The Smiths. I co? I nic. Nowy album Modest Mouse jest dokładnie taki, jak się spodziewaliśmy - bezpieczny i przewidywalny. Mimo to już w pierwszym tygodniu sprzedaży trafił na szczyt listy "Billboardu".
  • Można się obrażać, można po inteligencku zadzierać nosa, lecz fakty nie pozostawiają złudzeń: "Magda M." stała się prawdziwym fenomenem rodzimej kultury popularnej - pisze DZIENNIK.