• Deficyt budżetowy po grudniu 2008 roku wyniósł niecałe 24,6 mld zł, czyli 90,8 proc. planu na cały rok, który wynosił 27,1 mld zł - podało Ministerstwo Finansów w komunikacie.
  • Brytyjska gospodarka ma się coraz gorzej. Po tym, jak w poniedziałek brytyjski rząd ogłosił, że przeznaczy kolejne miliardy na pomoc dla banków, funt we wtorek zanotował najniższy kurs wobec jena od 38 lat i najniższy kurs wobec dolara od 2002 roku. Słynny inwestor Jim Rogers twierdzi, że brytyjska waluta jest „skończona”.
  • 33,87 dolara - tyle trzeba było zapłacić we wtorek rano na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku za baryłkę ropy Crude w dostawach na luty. To aż 7,2 proc. mniej niż w poniedziałek wieczorem. Jeszcze tylko pół dolara i ropa znów będzie najtańsza od ponad czterech lat.
  • 37 miliardów funtów, które brytyjskie banki dostały kilkanaście tygodni temu okazało się niewystarczające. Dlatego rząd Gordona Browna zamierza przeznaczyć kolejne 50 miliardów, tym razem na ubezpieczenia się banków od toksycznych aktywów. W zamian będą musiały one zobowiązać się do zwiększenia kredytów dla biznesu i konsumentów.
  • Polski Produkt Krajowy Brutto nie zmieni się w przeciągu 12 miesięcy - prognozują analitycy banku JP Morgan. Jeszcze dwa miesiące wcześniej zakładali 1,5 proc. wzrostu. Według nich w pewnym okresie wejdziemy nawet w techniczną recesję notując dwa kwartały z ujemnym PKB. W budżecie rząd założył PKB na poziomie 3,7 proc. Natomiast Komisja Europejska szacuje, że będzie to 2 proc.
  • Główne indeksy warszawskiej giełdy tracą w poniedziałek po południu, pomimo tego, że sesja rozpoczęła się na plusie. Indeks największych spółek, który otworzył się ponad 0,8 proc. na plusie, traci prawie 3,5 proc. Obroty są jednak minimalne, głównie dlatego, że dziś nie pracują amerykańskie rynki.
  • Szef amerykańskiego banku centralnego Ben Bernanke powiedział, że zaproponowany przez prezydenta-elekta Baracka Obamę pomysł przeznaczenia kolejnych 800 miliardów dolarów na ratowanie gospodarki jest dobry, ale...powinien iść w parze z kolejnymi krokami rządu. Bez nich, jak twierdzi szef Fed, USA mają małe szanse, by podnieść się z kolan.
  • Złoty słabnie w oczach
    Pogarszające się nastroje światowych inwestorów w obawie o recesje sprawiają, że wolą oni inwestować w "pewne" waluty. Polski złoty do nich niestety nie należy. O godzinie 12:45 dolar drożał o 2,9 grosza i kosztował prawie 3,13 złotego. Średnio o dwa grosze drożały też euro i frank, które kosztowały odpowiednio prawie 4,16 i 2,8 zł.
  • Batalii emerytalnej ciąg dalszy. Choć miała się skończyć po tym, jak prezydent podpisał ustawę o emeryturach z OFE, a sejm odrzucił jego weto wobec pomostówek. We wtorek jednak Lech Kaczyński zrobił rządowi kolejnego psikusa i zawetował ustawę wprowadzającą fundusze emerytur kapitałowych, czyli instytucji, które po 2014 mają wypłacać emerytury z OFE.
  • Nawet 30 tys. niemieckich dilerów samochodowych w Niemczech może stracić pracę - wynika z prognoz niemieckiego ZDK. To ponad sześć proc. wszystkich zatrudnionych w branży. Wszystkiemu winna jest aktualna koniunktura w przemyśle motoryzacyjnym.