• Irena Jarocka i Piotr Kupicha, Jerzy Połomski i zespół Łzy, Ivan Komarenko plus Bolter - takie atrakcje czekają wielbicieli polskiej piosenki na opolskim koncercie Superduety. Atrakcje? Raczej w nieskończoność odgrzewane, te same co zawsze kotlety.
  • Gdyby ich dokonania były tak wielkie, jak wielkich nieszczęśników z siebie robią, prawdopodobnie polski showbiznes byłby potęgą światową. Kto zawinił? To pytanie zadają sobie, gdy ich płyty, filmy, książki nie sprzedają się tak dobrze, jakby sami tego chcieli. Polskie pop-gwiazdki przodują w biadoleniu na swój los.
  • "Wóda w lód, d...a w wodę, wracam w środę" - wyrecytował gromko Daniel Olbrychski w ostatnim programie Szymona Majewskiego, wprawiając tym publiczność w lekką konsternację. 64-letni aktor nie wywija już szabelką. Ale jako pełnoetatowy showman pierwszej, drugiej, trzeciej, a może i czwartej RP, nie zamierza przechodzić na emeryturę.
  • No i na co jej ta płyta? - chce się zakrzyknąć na porażającą wieść o kolejnym albumie Scarlett Johansson. Już raz zrobiła nędzne popłuczyny z utworów Toma Waitsa. Dlaczego Scarlett znów chce się wystawić na bezlitosne ataki krytyków? Mamy swoją teorię...
  • Dorociński jest wszędzie... Mamy dość!
    Strach włączyć telewizor albo iść do kina. Ostatnio szukał "Idealnego faceta dla mojej dziewczyny", teraz naucza w "Tancerzach", a za kilka miesięcy pokaże nam "Rewers"... Oj, przeje się nam, jak niegdyś przejedli inni monopoliści dużego i małego ekranu z Lindą i Kożuchowską na czele.