Wrocław łoży na utrzymanie Śląska

Klimala w styczniu wrócił grać do Polski. Zaangażował go Śląsk. Piłkarz wynegocjował sobie bajeczny kontrakt. 160 tysięcy miesięcznej pensji robi wrażenie. Umowa obie strony wiąże aż do 2027 roku. Jak łatwo obliczyć przez ten czas Klimala wzbogaci się o prawie 4 miliony zł.

Reklama

Co ciekawe na pensję Klimali składają się wrocławscy podatnicy. Miasto jest głównym akcjonariuszem klubu Śląsk i łoży na jego utrzymanie.

160 tysięcy zł miesięcznie płacić piłkarzowi, co z metra nie trafia do pustej bramki można uznać za wyjątkową niegospodarność. Patrząc na spektakularne pudło Klimali w ostatnim ligowym meczu z Ruchem Chorzów nie dziwi fakt, że zawodnik Śląska w jego barwach jeszcze nie strzelił gola.