Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsza część świąt ciepła, a co potem? PROGNOZA POGODY

19 grudnia 2019, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bożonarodzeniowe dekoracje w Londynie
Bożonarodzeniowe dekoracje w Londynie/Shutterstock
Wyjątkowo ciepło zapowiada się przedświąteczny weekend. Wigilia i pierwszy dzień świąt według wstępnych prognoz będą deszczowe, lecz nadal ciepłe. W drugi - ochłodzi się i możliwe, że nocą miejscami popada śnieg - przewiduje IMGW w komunikacie przesłanym w czwartek PAP.

Z prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wynika, że w Wigilię i w pierwszy dzień świąt temperatura maksymalna w całym kraju wyniesie co najmniej 5 st. C. W drugi dzień świąt ochłodzi się i miejscami może nocą poprószyć śnieg. Nie będzie to jednak jakieś radykalne ochłodzenie - zaznacza IMGW.

- informuje IMGW. Synoptycy dodają, że poza rejonami górskimi opady śniegu będą raczej incydentalne - możliwe na ogół nocą z możliwością utrzymania pokrywy śnieżnej na wyżej położonych lokalizacjach.

Jak ocenia klimatolog z IMGW Michał Kowalewski, taka aura jest spowodowana przez zmiany klimatu. - podkreśla klimatolog z IMGW.

Podczas jednej w wcześniejszych rozmów z PAP prof. Krzysztof Markowicz z Instytutu Geofizyki UW w Warszawie powiedział, że w ostatnich piętnastu latach w święta Bożego Narodzenia tylko kilka razy mieliśmy do czynienia z zimową aurą.

- dodaje w rozmowie z PAP fizyk atmosfery z UW prof. Szymon Malinowski. Podkreśla, że z roku na rok, przy wyższych temperaturach w Arktyce i coraz mniejszej powierzchni lodu morskiego w okresie jesieni spada prawdopodobieństwo napływu do Polski chłodnych mas powietrza w pierwszej połowie zimy.

Michał Kowalewski z IMGW przyznaje, że zima przesuwa się w czasie. Do tej pory za zimę uważano w Polsce okres od grudnia do lutego - to zima w klimacie kontynentalnym. Teraz sytuacja się zmienia i upodabnia do tej z Europy Zachodniej, gdzie zima trwa od stycznia do marca - ze względu na wpływy oceaniczne. Dlatego nie można za bardzo liczyć na białe święta Bożego Narodzenia.

Jak powiedział wcześniej PAP prof. Markowicz w Polsce zimą pada coraz mniej śniegu, a pokrywa śnieżna utrzymuje się coraz krócej. Ten trend widać wyraźnie zwłaszcza w czasie wieloletnich obserwacji pogody, prowadzonych przez wiele dekad.

Prof. Markowicz dodał, że do zmniejszenia skali opadów śniegu w Polsce przyczynia się wzrastająca temperatura powietrza, która rośnie o ok. ćwierć stopnia Celsjusza w skali dekady. W Polsce średnia temperatura w styczniu wynosi od ok. -3 do -1 st. C. Spodziewane na dłuższą metę podwyższenie temperatur do wartości zbliżonych do zera spowoduje, że w niektórych częściach kraju opadów śniegu może będzie nieco więcej - wtedy też płatki śniegu stają się zdecydowanie większe. Pokrywa śnieżna będzie się jednak utrzymywać bardzo krótko, nie dając nam nawet czasu, by się nią dobrze nacieszyć. Dodał, że jeśli tendencja związana ze wzrostem temperatur utrzyma się na podobnym poziomie, śnieg będzie w Polsce zjawiskiem coraz rzadszym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj