Przytulanie psa nie zawsze sprawia mu przyjemność
Ludzie często okazują bliskość właśnie poprzez przytulanie. Dziecko może spontanicznie objąć psa za szyję, położyć na nim głowę albo mocno się do niego przytulić. Z perspektywy człowieka jest to wyraz sympatii i czułości. Psy komunikują się jednak inaczej. Mocne obejmowanie ogranicza im swobodę ruchu, dlatego część zwierząt może odbierać taką sytuację jako niekomfortową. Szczególnie stresujące bywa przytrzymywanie psa, pochylanie się nad nim czy zbliżanie twarzy do jego pyska. Nie znaczy to oczywiście, że każdy pies nie lubi przytulania. Niektóre zwierzęta przyzwyczajone do bliskiego kontaktu chętnie pozostają obok człowieka. Najważniejsze jest obserwowanie reakcji konkretnego psa i danie mu możliwości odejścia.
Pies często ostrzega, zanim zawarczy
Dyskomfort nie zawsze od razu objawia się warczeniem. Wcześniej pies może wysyłać znacznie subtelniejsze sygnały, które łatwo przeoczyć. Może odwracać głowę, unikać kontaktu wzrokowego, oblizywać nos, ziewać, napinać ciało albo próbować się odsunąć. O zdenerwowaniu mogą świadczyć także zmiany w ułożeniu uszu czy ogona. Każdą taką reakcję należy jednak oceniać w szerszym kontekście. Jeśli pies próbuje odejść, najlepiej mu na to pozwolić. Zmuszanie go do dalszego kontaktu może tylko zwiększyć jego napięcie.
Warczenia nie należy karać
Warczenie to jeden ze sposobów, w jaki pies komunikuje swoje emocje. W ten sposób daje znać, że dana sytuacja stała się dla niego zbyt trudna i potrzebuje więcej przestrzeni. Karanie psa za warczenie nie rozwiązuje przyczyny jego dyskomfortu. Może natomiast sprawić, że przy kolejnej podobnej sytuacji zwierzę zrezygnuje z wyraźnego ostrzeżenia. Bezpieczniej przerwać kontakt i zastanowić się, co wywołało taką reakcję. Szczególnie przy dzieciach dorośli powinni reagować już na pierwsze oznaki napięcia u psa, zamiast czekać, aż zwierzę pokaże niezadowolenie w bardziej zdecydowany sposób.
Jak dziecko może okazywać psu sympatię?
Przyjaźń z psem nie musi oznaczać mocnego przytulania. Dziecko można nauczyć delikatnego głaskania w miejscach, które zwierzę lubi, spokojnej wspólnej zabawy czy podawania smakołyków pod opieką dorosłego. Dobrym pomysłem jest także pozwolenie psu, by sam decydował o rozpoczęciu kontaktu. Jeśli podchodzi do dziecka, pozostaje obok i szuka dotyku, to zupełnie inna sytuacja niż wtedy, gdy próbuje się oddalić, a dziecko podąża za nim. Pies powinien mieć również własne, spokojne miejsce, w którym może odpocząć i nikt nie będzie mu przeszkadzał.
Dziecko i pies zawsze pod okiem dorosłego
Nawet jeśli pies od wielu lat mieszka z rodziną i nigdy wcześniej nie wykazywał agresji, kontakt małego dziecka ze zwierzęciem powinien odbywać się pod uważnym nadzorem osoby dorosłej. Dzieci bywają głośne, wykonują nagłe ruchy i mogą nieświadomie sprawić psu ból. Zwierzę z kolei może zareagować gwałtownie, jeśli się przestraszy albo poczuje osaczone. Najważniejsze jest więc nauczenie dziecka, że pies nie jest zabawką. Ma swoje granice, potrzebuje spokoju i nie zawsze ma ochotę na dotyk. Respektowanie tych sygnałów pomaga budować bezpieczną i spokojną relację, w której zarówno dziecko, jak i pies mogą czuć się swobodnie.
