Dziennik.pl logo
Widok flaminga karmiącego pisklę może wyglądać naprawdę niepokojąco. Z dzioba dorosłego ptaka wypływa intensywnie czerwona substancja, którą łatwo pomylić z krwią. To jednak zupełnie naturalne zjawisko i niezwykły sposób opieki nad potomstwem. Co dokładnie dostają młode flamingi i dlaczego pokarm ma tak zaskakujący kolor?

Czerwona substancja to nie krew

Młode flamingi w pierwszych tygodniach życia nie potrafią jeszcze zdobywać i przyjmować pokarmu w taki sposób jak dorosłe osobniki. Dlatego są całkowicie zależne od rodziców, którzy przygotowują dla nich specjalną, odżywczą wydzielinę określaną jako mleczko wola. Jest ono bogate w tłuszcze i białka potrzebne młodemu organizmowi do szybkiego wzrostu. Jej czerwona lub różowawa barwa może jednak zaskakiwać - na fotografiach i filmach wygląda czasem jak krew. To jeden z mniej znanych elementów opieki nad potomstwem u flamingów, kojarzonych przede wszystkim z różowym upierzeniem i charakterystycznymi, długimi nogami.

Skąd bierze się czerwony kolor?

Czerwonawy odcień pokarmu dla piskląt wynika m.in. z obecności czerwonych krwinek oraz karotenoidów. Te same barwniki odpowiadają za charakterystyczny różowy kolor piór dorosłych flamingów. Ptaki pozyskują je z pożywienia, przede wszystkim z glonów, drobnych skorupiaków i innych organizmów wodnych. Młode flamingi wyglądają jednak zupełnie inaczej niż ich rodzice. Wykluwają się z jasnym, białawym lub szarym puchem. Różowej barwy nabierają dopiero stopniowo, wraz z rozwojem i dietą bogatą w karotenoidy.

Flamingi karmią młode wspólnie

W opiece nad młodym flamingiem uczestniczą oboje rodzice. Zarówno samica, jak i samiec potrafią wytwarzać specjalną wydzielinę, którą następnie przekazują bezpośrednio do dzioba pisklęcia. Jej wytwarzanie jest związane z działaniem prolaktyny - hormonu odgrywającego ważną rolę w zachowaniach rodzicielskich. Dzięki takiemu pokarmowi młody ptak otrzymuje skoncentrowaną porcję składników odżywczych w okresie, gdy nie jest jeszcze zdolny do samodzielnego zdobywania i filtrowania pożywienia.

Mleczko wola nie jest zresztą wyjątkowe wyłącznie dla flamingów. Podobną wydzielinę wytwarzają m.in. gołębie. Choć nazwa może sugerować podobieństwo do mleka ssaków, powstaje ono w zupełnie inny sposób. Łączy je przede wszystkim funkcja - dostarczanie młodym wartościowego pokarmu na początkowym etapie życia.

Rodzicielstwo może wpływać na kolor flamingów

Karmienie piskląt stanowi dla dorosłych flamingów spore obciążenie. W tym okresie ich charakterystyczne różowe upierzenie może wyraźnie stracić na intensywności, ponieważ część cennych składników i barwników trafia wraz z pokarmem do młodych. Nie jest to jednak trwała zmiana. Po zakończeniu tego etapu rodzice mogą odzyskać swój wyrazisty kolor. Kluczową rolę odgrywa w tym odpowiednia dieta, bogata w naturalne pigmenty wpływające na barwę piór.

Flamingi kryją więcej niezwykłych sekretów

Karmienie piskląt specjalną wydzieliną to jedno z najbardziej niezwykłych zachowań flamingów. Choć cały proces może wyglądać zaskakująco, jest naturalnym i niezwykle ważnym elementem opieki nad potomstwem. Co istotne, młodym zajmują się zarówno samice, jak i samce, wspólnie dostarczając im pożywienia potrzebnego do prawidłowego rozwoju. Zanim pisklęta staną się samodzielne i zyskają charakterystyczne różowe upierzenie, przez pierwsze tygodnie życia pozostają całkowicie zależne od swoich rodziców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj