Kleszcze mogą pojawić się również w ogrodzie
Kleszcze preferują miejsca, w których panuje odpowiednia wilgotność i gdzie mogą schronić się przed bezpośrednim działaniem słońca. Wysoka trawa, gęste krzewy, zalegające liście czy zacienione zakątki ogrodu mogą stwarzać im dogodne warunki. Z tego powodu na te pajęczaki można natknąć się w pobliżu własnego domu, nawet jeśli rzadko spacerujemy po lesie czy łąkach. Jednym ze sposobów na ograniczenie ryzyka jest odpowiednie zagospodarowanie posesji. Znaczenie ma przede wszystkim regularne koszenie trawnika, grabienie opadłych liści oraz przerzedzanie bujnej roślinności w miejscach często użytkowanych przez domowników. Dodatkowym rozwiązaniem może być posadzenie roślin wyróżniających się intensywnym zapachem.
Żółte kwiaty, które trudno pomylić z innymi
Wśród roślin często wymienianych jako naturalne wsparcie w odstraszaniu kleszczy znajduje się wrotycz pospolity. W Polsce rośnie powszechnie na łąkach, nieużytkach, przy drogach oraz na obrzeżach lasów. Latem łatwo rozpoznać go po intensywnie żółtych kwiatostanach przypominających drobne guziki, które mogą pozostawać na roślinie aż do jesieni. Wrotycz zwraca uwagę nie tylko wyglądem, lecz także wyrazistym, mocnym zapachem. Odpowiada za niego m.in. olejek eteryczny zawierający takie związku jak tujon, kamfora czy 1,8-cyneol. Część substancji występujących w olejkach roślinnych może wykazywać działanie odstraszające niektóre stawonogi.
Czy wrotycz naprawdę odstrasza kleszcze?
Właściwości wrotyczu były przedmiotem badań naukowych. W warunkach laboratoryjnych analizowano m.in. działanie olejku eterycznego pozyskiwanego z tej rośliny na kleszcza pospolitego, czyli gatunek często spotykany w Polsce. Niektóre z badanych frakcji wykazywały wyraźne działanie odstraszające. Nie oznacza to jednak, że posadzenie wrotyczu stworzy wokół posesji niewidzialną barierę, której kleszcze nie przekroczą. Wyniki tych doświadczeń odnoszą się przede wszystkim do skoncentrowanych olejków oraz obecnych w nich substancji aktywnych. Nie ma więc podstaw, by zakładać, że kilka kęp wrotyczu rosnących na rabacie skutecznie ochroni cały ogród przed kleszczami.
Samo posadzenie roślin nie wystarczy
Wrotycz można więc potraktować jako jeden z elementów ogrodu, ale nie powinien zastępować innych metod ograniczania kontaktu z kleszczami. Dużo większe znaczenie ma regularne koszenie trawy, usuwanie zalegających liści oraz ograniczanie wilgotnych i gęsto porośniętych zakątków w pobliżu tarasu czy miejsc przeznaczonych do wypoczynku. Trzeba też pamiętać, że ”naturalny” nie zawsze oznacza bezpieczny. Wrotycz zawiera m.in. tujon, dlatego ostrożność jest szczególnie ważna przy przygotowywaniu z niego domowych preparatów. Własnoręcznie wykonanych wyciągów czy olejków nie należy traktować jako alternatywy dla sprawdzonych środków ochrony przed kleszczami. Charakterystyczne żółte kwiaty wrotyczu mogą być ciekawym dodatkiem do ogrodu, a zawarte w roślinie związki rzeczywiście zwracają uwagę ze względu na potencjalne właściwości odstraszające. Nie warto jednak oczekiwać, że sama obecność kilku roślin rozwiąże problem kleszczy na posesji. Najskuteczniejsze podejście to połączenie różnych metod - odpowiedniej pielęgnacji ogrodu, unikania miejsc sprzyjających tym pajęczakom oraz stosowania sprawdzonych sposobów ochrony.
