Kaczki najbardziej popularne w Polsce
Redaktorka Emilia Panufnik: Panie Wojtku, kaczki spotykamy zarówno w miejskich parkach, jak i nad jeziorami czy rzekami. Które gatunki najłatwiej zaobserwować w Polsce?
Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, producenta pokarmu dla dziko żyjących ptaków i małych ssaków: Palce jednej dłoni nie wystarczą, żeby wymienić wszystkie gatunki kaczek występujące w naszym kraju. Najczęściej spotykana jest krzyżówka. Poza nią występują u nas m.in. cyraneczki, krakwy i płaskonosy, a także kaczki nurkujące, takie jak czernice, głowienki i gągoły. Nie wszystkie zobaczymy jednak w tych samych miejscach i o tej samej porze roku. Do rzadszych gatunków należą podgorzałka oraz hełmiatka, której samca w szacie godowej wyróżnia charakterystyczna, rdzawopomarańczowa głowa.
A gdzie zakładają gniazda? Czy zawsze blisko wody?
To zależy od gatunku. Wiele kaczek zakłada gniazda na ziemi, ukrywając je w gęstej roślinności, wśród traw i turzyc, w szuwarach czy zaroślach w pobliżu stawów, jezior i rzek. Krzyżówki są pod tym względem bardzo elastyczne. Nie zawsze wybierają miejsce tuż przy wodzie. Mogą zagnieździć się pod osłoną żywopłotu lub krzewów w przydomowym ogrodzie, ale zdarzają się też gniazda w skrzynkach na kwiaty, na balkonach czy na dachach budynków. Z kolei gągoły i nurogęsi korzystają z dziupli oraz odpowiednich budek lęgowych. Gągoł może gniazdować nawet na wysokości 20 metrów nad ziemią. Jak widać, kacze gniazda nie zawsze znajdują się na ziemi.
Pożywienie dzikich kaczek
A co trafia do kaczych dziobów, kiedy same szukają pożywienia? Czy wszystkie gatunki mają podobne menu?
Wśród wodnej roślinności znajdują nasiona, zielone części roślin, owady i ich larwy, drobne skorupiaki oraz ślimaki. Niektóre zjadają również ryby. U nurogęsi to właśnie ryby stanowią podstawę diety. Jedne zbierają pokarm z powierzchni lub zanurzają głowę, pozostawiając kuper nad wodą. Inne znikają pod powierzchnią i szukają pożywienia głębiej. Ich dieta zależy od gatunku, pory roku i tego, co jest dostępne w danym miejscu. Pozornie spokojny staw okazuje się miejscem intensywnego żerowania.
Część kaczek zostaje w Polsce na zimę
Jesienią wiele ptaków odlatuje, a kaczki nadal widujemy nad wodą. Co decyduje o tym, czy zostają w Polsce na zimę?
Część kaczek zostaje, część odlatuje, a inne wybierają Polskę na zimowy dom. Wiele zależy od gatunku, ale także od pogody i dostępności pożywienia. Dopóki woda nie zamarza i można w niej znaleźć pokarm, kaczki mają warunki do pozostania. Gdy mróz odcina dostęp do żerowisk, przenoszą się w inne miejsca, czasem na pobliską rzekę, a czasem znacznie dalej. Dla ptaków przybywających z północy Europy nasze wybrzeże czy niezamarznięte zbiorniki mogą być odpowiednim miejscem do spędzenia zimy. Sama obecność kaczek w grudniu czy styczniu nie oznacza więc, że przegapiły odlot.
Skoro część z nich zimuje u nas, kiedy rzeczywiście potrzebują dokarmiania? Po czym możemy poznać, że nasze wsparcie jest potrzebne?
Warto patrzeć na pogodę i warunki nad wodą, a nie tylko na kartkę z kalendarza. Kaczki szczególnie potrzebują wsparcia, gdy długotrwały mróz skuwa zbiorniki lodem, a śnieg utrudnia szukanie pokarmu na lądzie. Jeśli mają dostęp do naturalnego pożywienia, zwykle radzą sobie samodzielnie. W parkach samo podchodzenie do ludzi nie musi oznaczać głodu. Kaczki mogą po prostu kojarzyć człowieka z jedzeniem. Kiedy zaczynamy dokarmianie w trudnych warunkach, róbmy to regularnie, a nie tylko w najmroźniejsze dni.
Chleb nie dla kaczek
Wiele osób wciąż zabiera nad staw chleb. Dlaczego nie jest to dobry pokarm dla kaczek?
Pełny brzuch nie zawsze oznacza dobrze odżywionego ptaka. Chleb syci, ale nie zapewnia kaczkom odpowiednio zbilansowanej diety. Jeśli regularnie zastępuje naturalny pokarm, może prowadzić do niedoborów składników odżywczych, szczególnie niebezpiecznych dla rozwijających się młodych. Spleśniałe pieczywo dodatkowo może zawierać toksyny szkodliwe dla ptaków. Problemem są też niezjedzone resztki, które rozkładają się w wodzie i pogarszają jej jakość.
Dokarmianie dzikich kaczek
Co w takim razie zabrać ze sobą na spacer i jak podać pokarm, żeby rzeczywiście pomóc?
Jeśli w trudnych zimowych warunkach dokarmiamy krzyżówki, możemy podać im ziarna zbóż, płatki owsiane lub drobno pokrojone warzywa, np. marchew, surową lub ugotowaną bez soli, oraz ugotowane bez soli ziemniaki. Dobrym wyborem jest również gotowy pokarm przeznaczony dla kaczek i innych ptaków wodnych. Pamiętajmy jednak, że poszczególne gatunki mają różne potrzeby żywieniowe. Zboża i warzywa nie są uniwersalnym pokarmem dla wszystkich kaczek. Wszystko powinno być świeże, bez soli, przypraw i śladów pleśni. Jedzenie wykładamy na czystym, suchym fragmencie brzegu, blisko wody, aby ptaki mogły łatwo do niego dotrzeć. Nie wrzucamy go do stawu, gdzie niezjedzone resztki opadają na dno. Podajemy niewielkie porcje i obserwujemy, czy znikają. Lepiej dołożyć trochę pokarmu niż zostawić po sobie stertę jedzenia, które, gdy się zepsuje, stanowi siedlisko bakterii i grzybów.
Zagrożenia dla kaczek
Odpowiedni pokarm to jedno, ale co jeszcze zagraża kaczkom i ich młodym?
Kaczka musi mieć gdzie założyć gniazdo, znaleźć pokarm i bezpiecznie wyprowadzić młode. Kiedy osuszamy mokradła albo usuwamy gęstą roślinność przy brzegu, takich miejsc ubywa. Jaja i pisklęta są łatwym łupem dla lisów, norek amerykańskich czy wron. Nawet pies biegający swobodnie, bez smyczy może rozdzielić kaczą rodzinę, a pozostawiona przez wędkarza żyłka owinąć się wokół nogi lub skrzydła ptaka. Pomagamy, a raczej nie szkodzimy także wtedy, gdy zabieramy po sobie śmieci, pilnujemy psa i pozwalamy kaczkom spokojnie odpoczywać.
Ranna kaczka
A jeśli podczas spaceru zauważymy ranną kaczkę albo samotne kaczątko, jak się zachować, żeby pomóc, a nie zaszkodzić?
Przede wszystkim spokojnie oceńmy sytuację. Zanim spróbujemy pomóc samotnemu kaczątku, sprawdźmy z pewnej odległości, czy w pobliżu nie ma matki i reszty rodziny. Kaczątka potrafią chodzić i pływać niedługo po wykluciu, jednak nadal potrzebują opieki. Jeśli ptak jest ranny, osłabiony lub rzeczywiście pozostał sam, najlepiej skontaktować się z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt przyjmującym ptaki i opisać, co widzimy. Możemy też zwrócić się do straży miejskiej lub urzędu gminy. Nie próbujmy łapać ptaka za wszelką cenę ani samodzielnie go leczyć. Z podawaniem jedzenia i wody poczekajmy na wskazówki specjalisty.
Pięknie dziękuję za rozmowę.
Ukończyła studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na kierunku Prawo. Doświadczenie zawodowe zdobywała w redakcjach oraz kancelariach prawnych. Z Grupą INFOR związana od 2012 roku. Pasjonuje się światem roślin i zwierząt.
