"Podziękuję, jak stocznie będą bezpieczne, jak będą działać. Dzisiaj jest to zaledwie promyk nadziei, że uda się uratować te dwie stocznie" - powiedział Janusz Śniadek w RMF FM. "To, co chciałbym, żeby premier miał mi do powiedzenia w dniu wczorajszym, gdyby chciał, to byłaby gwarancja, że ze strony Unii nie grożą jej żadne sankcje. Wczoraj pan premier powiedział - i z tego się cieszę - że stocznia gdańska jest prawie bezpieczna" - dodał lider "S".
>>> "Jestem zszokowany, bo premier kłamał"
Mimo ugodowości i powstrzymywania się od ostrych komentarzy nie zamierza razem z premierem Donaldem Tuskiem świętować 20. rocznicy wyborów 4 czerwca na Wawelu. "Nie zostałem... Przepraszam, to jest nieprawda. Pan premier Tusk na komisji trójstronnej skierował takie zaproszenie. Natomiast ono padło w sposób oczywisty. Ja będę współgospodarzem 4 czerwca w Gdańsku i moim obowiązkiem jest tam być" - powiedział Śniadek.
jednym slowem co zrobili ze stocznia szczecinaska nie da sie opisac to kolejny rozbior dorobku ludzi ciezko pracujacych ... czy ktos sie zastanawial jaki slad pozostawi polski rzad w oczach ciezko pracujacej stoczni ktora napedzala polski budrzet,kto zabija cos co jest rentowne tylko w polsce sie dzieje takie cuda ludzie chodza znerwicowani popadaja w nerwice i lecza csie psychicznie zasiegaja porad psychologow a to wszystko dzieki Polskiemu Rzadowi ktory zniszczyl cos oco walczyli ludzie tyle lat ... brak slow widze ojca w ciagu 2 miesiecy popadl w depresje i nie spi po nocach myslac co bedzie jutro majac 50 na karku kto go przyjmnie do pracy dali odprawy na wegetacje .. i co dalej ... zaluje ze sie urodzilem w tak chorym kraju gdzie idea normalnego zycia jest zatracana dla zyskow i wlasnego biznesu