Dziennik.pl logo
Pod koniec lata i na początku jesieni kuny coraz częściej pojawiają się na strychach oraz pod maskami samochodów, gdzie potrafią wyrządzić spore szkody. Skąd bierze się ich większa aktywność o tej porze roku i co zrobić, aby skutecznie zniechęcić je do odwiedzania domu lub auta?

Kuna to stały mieszkaniec naszych okolic

Kuna domowa bardzo dobrze przystosowała się do życia w pobliżu człowieka. Chętnie zajmuje strychy, poddasza i inne trudno dostępne miejsca w budynkach, gdzie znajduje bezpieczne schronienie. Dzięki dużej sprawności z łatwością wspina się po drzewach, ogrodzeniach i dachach, a do wnętrza potrafi dostać się nawet przez niewielkie szczeliny lub otwory wentylacyjne. Choć prowadzi głównie nocny tryb życia, jej obecność często zdradzają odgłosy tupania, drapania i skakania słyszane po zmroku.

Dlaczego kuny częściej pojawiają się pod koniec lata?

Sierpień i wrzesień to okres zwiększonej aktywności tych zwierząt. Młode osobniki opuszczają rodzinne kryjówki i zaczynają szukać własnego terytorium, a dorosłe rozglądają się za bezpiecznymi miejscami, w których będą mogły przetrwać nadchodzące chłodniejsze miesiące. Z tego powodu chętnie wybierają ciepłe i suche strychy oraz poddasza, które zapewniają im lepszą ochronę niż naturalne kryjówki.

Dlaczego kuny wchodzą pod maskę samochodu?

Nie tylko właściciele domów mają problem z kunami. Zwierzęta często wchodzą również pod maski samochodów, gdzie mogą przegryzać przewody i uszkadzać elementy wykonane z gumy lub tworzyw sztucznych. Jednym z powodów jest ciepło, które utrzymuje się w komorze silnika po zakończeniu jazdy. Nie bez znaczenia są również zapachy pozostawione przez inne kuny, które prowokują je do znakowania lub obrony terytorium. Takie szkody bywają kosztowne i nierzadko wiążą się z naprawami liczonymi w tysiącach złotych.

Jak rozpoznać obecność kuny?

O obecności kuny mogą świadczyć charakterystyczne sygnały, takie jak:

  • hałasy, tupanie i drapanie dochodzące ze strychu po zmroku,
  • odchody, ślady łap oraz resztki przynoszonego pokarmu,
  • materiały zgromadzone na legowisko,
  • ślady sierści lub odciski łap na samochodzie,
  • pogryzione przewody i inne uszkodzenia pod maską auta.

Im wcześniej właściciel zauważy te oznaki, tym łatwiej zapobiegnie większym zniszczeniom.

Jak odstraszyć kunę?

Najskuteczniejszym sposobem ochrony jest odcięcie kunie dostępu do miejsc, w których może się schronić. Warto uszczelnić dach i otwory wentylacyjne, a w przypadku samochodu zastosować zabezpieczenia przewodów lub odstraszacze. Dobre efekty przynosi także usunięcie kryjówek i połączenie kilku metod ochrony jednocześnie.

Czy kunę można przepędzić samodzielnie?

Kuna jest w Polsce objęta częściową ochroną gatunkową, dlatego nie wolno jej zabijać ani celowo krzywdzić. Działania powinny ograniczać się do odstraszania oraz zabezpieczania budynku przed ponownym wtargnięciem. Jeśli zwierzę na stałe zadomowiło się na strychu lub problem się powtarza, warto skorzystać z pomocy specjalistów zajmującym się humanitarnym usuwaniem kun i zabezpieczaniem budynków.

Lepiej zapobiegać niż naprawiać szkody

Kuny odgrywają ważną rolę w przyrodzie, jednak ich obecność w pobliżu domu lub samochodu może prowadzić do kosztownych szkód. Dlatego warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenie budynku i auta. Zapobieganie jest zdecydowanie prostsze i tańsze niż usuwanie skutków nieproszonych wizyt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj