Zauważyła ogromnego węża podczas podlewania kwiatów
Do nietypowego zdarzenia doszło na początku sierpnia w Freehold Township w stanie New Jersey. Leslie Daley podlewała kwiaty, gdy zauważyła w pobliżu szopy duży, żółtawy kształt. Okazało się, że to wąż, który po chwili ukrył się pod budynkiem. Na miejsce wezwano pracowników Monmouth County SPCA. Aby bezpiecznie wydostać gada, konieczne było częściowe rozebranie podłogi szopy.
Pyton miał około 2,4 metra długości
Wkrótce ustalono, że znaleziony gad to pyton birmański. Miał około 8 stóp, czyli mniej więcej 2,4 metra, i ważyło około 40 funtów, a więc ponad 18 kilogramów. Choć był w dobrej kondycji, ratowników zaniepokoiło wyraźne zgrubienie w środkowej części jego ciała. Zdjęcie rentgenowskie wykazało, że wąż niedawno połknął dużego oposa. Pytony birmańskie chwytają zdobycz, duszą ją splotami ciała, a następnie połykają w całości. Dzięki specyficznej budowie szczęk są w stanie połykać ofiary znacznie szersze od swojej głowy.
Skąd pyton birmański w New Jersey?
Obecność pytona birmańskiego na posesji w New Jersey była dużym zaskoczeniem, ponieważ gatunek ten pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej i nie występuje tam naturalnie. Osoby zajmujące się znalezionym wężem podejrzewają, że wcześniej był hodowany przez człowieka, a później mógł zostać porzucony. Młode pytony są stosunkowo niewielkie, jednak z czasem osiągają imponujące rozmiary i należą do największych węży na świecie. Ich hodowla wymaga więc odpowiednich warunków, doświadczenia i odpowiedzialności ze strony właściciela.
Pytony birmańskie potrafią polować na duże zwierzęta
Pyton birmański to potężny dusiciel, którego zdobyczą padają zarówno ptaki, jak i ssaki. Wraz ze wzrostem węża zwiększają się również rozmiary jego ofiar, dlatego połknięcie oposa nie jest czymś niezwykłym. O możliwościach tego gatunku świadczy sytuacja na Florydzie, gdzie pytony stworzyły populację inwazyjną. W Everglades ich obecność wiązana jest ze znacznym spadkiem liczebności niektórych rodzimych ssaków.
Wąż trafił pod opiekę specjalisty
Historia pytona z New Jersey zakończyła się szczęśliwie - wąż został bezpiecznie odłowiony i trafił pod opiekę osoby mającej doświadczenie z dużymi gadami. Służby przypominają jednak, że egzotycznych zwierząt nie wolno wypuszczać na wolność, gdy zaczynają sprawiać problemy. Przypadek ten pokazuje również, jak dużej odpowiedzialności wymaga ich hodowla. Mały gad z czasem może zamienić się w kilkumetrowego drapieżnika, któremu trzeba zapewnić specjalistyczne warunki przez wiele lat. Dlatego decyzja o zakupie egzotycznego zwierzęcia powinna być zawsze dobrze przemyślana i poprzedzona zdobyciem wiedzy o jego potrzebach.
