Lipowy i wielokwiatowy wciąż na topie
Wśród najchętniej wybieranych miodów w Polsce od lat znajdują się lipowy i wielokwiatowy. Pierwszy chętnie wybierany jest szczególnie w okresie jesienno-zimowym, natomiast wielokwiatowy jest ceniony za swoją uniwersalność. Jak zauważa prof. Paweł Migdał, znacznie rzadziej sięgamy dziś po miód gryczany, choć dawniej był on bardzo popularny i odpowiadał za charakterystyczny aromat tradycyjnych staropolskich pierników.
O nazwie miodu powinien decydować przede wszystkim dominujący pożytek, z którego pszczoły pozyskują nektar. Miód lipowy pochodzi więc z pasiek znajdujących się w pobliżu kwitnących lip, a rzepakowy powstaje przede wszystkim z nektaru rzepaku. W miodzie wielokwiatowym źródeł jest natomiast więcej. Na etykietach pojawiają się też określenia o charakterze marketingowym, takie jak “miód leśny”. Sam fakt, że pasieka znajduje się w pobliżu lasu, nie przesądza jednak o pochodzeniu miodu, dlatego warto uważnie sprawdzać informacje podane przez producenta.
Skrystalizowany miód jest gorszy? To popularny mit
Wiele osób uważa, że dobrej jakości miód powinien być płynny. W rzeczywistości jego krystalizacja jest całkowicie naturalnym zjawiskiem i nie oznacza utraty wartości produktu. Tempo tego procesu zależy przede wszystkim od rodzaju miodu - rzepakowy może skrystalizować już po kilku dniach, stając się jasny i gęsty. Zmiana konsystencji nie świadczy również o zepsuciu. Dzięki dużej zawartości cukrów oraz naturalnym substancjom hamującym rozwój drobnoustrojów miód może być przechowywany przez bardzo długi czas.
Czy miód może się zepsuć?
Miód należy do produktów bardzo trwałych, jednak w nieodpowiednich warunkach może zacząć fermentować. Jak tłumaczy prof. Migdał, przyczyną bywa zbyt wczesne zebranie niedojrzałego miodu, a także niewłaściwe przechowywanie. Problemem może być zarówno zbyt wysoka temperatura, jak i duża wilgotność. Dlatego warto zadbać o odpowiednie miejsce dla słoika, aby miód jak najdłużej zachował swoje właściwości.
Nie tylko miód. Co jeszcze daje nam pasieka?
Poza miodem coraz większą popularność zdobywają również inne produkty pochodzące z ula. Różnią się sposobem powstawania, składem i zastosowaniem. Wśród nich znajdują się m.in.:
- pyłek pszczeli - zawiera białko, witaminy i składniki mineralne. Pszczoły transportują go na odnóżach, a pszczelarze pozyskują przy użyciu specjalnych urządzeń montowanych przy wlocie do ula
- propolis - służy pszczołom m.in. do uszczelniania ula i ograniczenia rozwoju drobnoustrojów. Ze względu na właściwości przeciwdrobnoustrojowe jest także składnikiem wielu preparatów
- pierzga - jest przetworzonym i zakonserwowanym przez pszczoły pyłkiem, który stanowi dla nich cenne źródło pokarmu
- wosk - służy do budowy plastrów, a poza pasieką wykorzystuje się go m.in do produkcji świec i kosmetyków.
Dobry pszczelarz musi znać życie pszczół
Prowadzenie pasieki wymaga znacznie więcej niż opieki nad ulami i pozyskiwania miodu. Pszczelarz musi znać zwyczaje pszczół, rośliny stanowiące dla nich pożytek, a także zasady zapobiegania chorobom całej pszczelej rodziny. Jak podkreśla prof. Paweł Migdał, nawet wieloletnia praktyka powinna iść w parze z aktualną wiedzą. Znajomość zasad pozyskiwania, przechowywania i znakowania produktów pszczelich pozwala natomiast oferować konsumentom miód dobrej jakości i rzetelnie informować o jego pochodzeniu.
Źródłem informacji wykorzystywanych w artykule jest materiał prof. Pawła Migdała z Instytutu Hodowli Zwierząt.
