Inwazyjne węże rozprzestrzeniają się na Balearach
Baleary przyciągają turystów pięknymi plażami, krystalicznie czystym morzem i łagodnym, śródziemnomorskim klimatem. Jednak tamtejszy ekosystem przechodzi niepokojące zmiany, którym coraz uważniej przyglądają się naukowcy. Wszystko za sprawą rosnącej populacji węży, które pierwotnie nie występowały na części wysp tego archipelagu. Szczególne obawy budzi połoz podkowiasty (Hemorrhois hippocrepis). Gad ten doskonale przystosował się do nowych warunków i sukcesywnie rozszerza zasięg swojego występowania. Jak szacują biolodzy, obecnie zasiedla już ponad 90 proc. powierzchni Ibizy. Podobne zjawisko obserwowane jest również na pobliskich wyspach. Inwazyjne gady docierają do kolejnych miejsc, w których jeszcze do niedawna nie stanowiły większego zagrożenia dla rodzimej fauny.
Węże dotarły na wyspy nietypową drogą. Potrafią też pływać
W jaki sposób inwazyjne węże pojawiły się na Balearach? Naukowcy podejrzewają, że pierwsze połozy podkowiaste trafiły tam przypadkowo z kontynentalnej części Hiszpanii. Gady mogły ukrywać się w transportach drzew oliwnych dostarczanych statkami na Ibizę. Na tym jednak ich ekspansja się nie skończyła. Jak wyjaśnił w rozmowie z Polską Agencją Prasową biolog Pedro Alves ze stowarzyszenia Palombar, połozy potrafią samodzielnie przepływać niewielkie odległości w morzu. Dzięki zdolności pływania przedostają się na następne wyspy, między innymi Formenterę. Ich obecność odnotowano także na mniejszych wysepkach, takich jak S’Espalmador, S’Espardell, Tagomago oraz Es Vedrà. Co ciekawe, gady można spotkać nawet na plażach. Nie oznacza to jednak, że automatycznie stanowią niebezpieczeństwo dla wypoczywających tam osób. Zdaniem specjalistów znacznie poważniejszym problemem jest ich negatywny wpływ na lokalny ekosystem.
Rodzime jaszczurki mogą zniknąć. Biolodzy ostrzegają
Najpoważniejsze skutki rozprzestrzeniania się węży mogą dotknąć jaszczurki z gatunku Podarcis pityusensis. Gady te są charakterystycznymi mieszkańcami Pitiuzów, czyli zachodniej części archipelagu Balearów. Przez wiele lat odizolowanie wysp od kontynentu sprzyjało ich przetrwaniu. Pojawienie się nowych drapieżników zakłóciło jednak naturalną równowagę tamtejszego ekosystemu. Połozy polują na lokalne jaszczurki, a ich coraz większa populacja wywiera rosnącą presję na rodzime gatunki. Naukowcy ostrzegają, że bez skutecznych działań ochronnych niektóre populacje tych gadów mogą całkowicie wyginąć. Dodatkowym problemem jest fakt, że połoz podkowiasty nie jest jedynym inwazyjnym gatunkiem węża, który zadomowił się na Balearach.
Nie tylko jeden gatunek. Przyrodnicy apelują o działania
Na Pitiuzach odnotowano występowanie czterech gatunków węży, które nie są naturalnymi mieszkańcami tamtejszego ekosystemu. Poza połozem podkowiastym należą do nich połoz drabinkowy, zaskroniec żmijowy oraz malpolon. Każdy z tych gatunków prowadzi nieco inny tryb życia i w różnym stopniu wpływa na miejscową faunę. Wszystkie łączy jednak umiejętność przystosowywania się do nowych warunków środowiskowych. Według naukowców niezbędne jest wdrożenie skutecznych działań, które pomogą ograniczyć negatywne konsekwencje rozprzestrzeniania się obcych gadów. Priorytetem pozostaje zabezpieczenie endemicznych jaszczurek, stanowiących niezwykle cenną część przyrodniczego bogactwa Balearów. Sytuacja na Ibizie pokazuje, jak duże zagrożenie dla wyspiarskiej przyrody może stanowić niezamierzone wprowadzenie obcych gatunków. Nawet niewielka grupa zwierząt jest w stanie z czasem doprowadzić do poważnych zmian w ekosystemie i zagrozić przetrwaniu gatunków, które nie występują nigdzie indziej na świecie.
