*
Zgadzam się na otrzymywanie pocztą elektroniczną na podany powyżej adres e-mail Newslettera Dziennika.pl oraz publikacji i informacji zawierających reklamy, zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 26 sierpnia 2002 r.(Dz. U. nr 144 poz. 1204).
»
Britney, kryj się! Nadchodzi Little Boots
Zamknij X
Little Boots kwintesencją brzmienia 2009 roku - zadecydowali na początku roku spece z brytyjskiej branży muzycznej. Mieli nosa! Debiut Little Boots, płyta "Hands", to świeżo brzmiąca żonglerka konwencjami i stylami z niemal całej historii muzyki elektronicznej. Pop w sosie elektro pierwsza klasa.
Little Boots "Hands"
Wyd. Sixsevenine/Atlantic 2009
Ocena 5/6
Na szczytach tej listy znalazły się też takie grupy, jak Empire Of The Sun czy La Roux – poruszające się w podobnych rejonach „okołoelektropopowych”. I choć trudno oprzeć się wrażeniu, że sondaż ten ma równie wiele wspólnego z działaniami marketingowymi, mającymi promować wspomnianych artystów, co z chęcią wskazania nowych ciekawych twarzy, okazuje się, że typowani debiutanci faktycznie się sprawdzili.
Z całej trójki największą presję czuła chyba Victoria Hesketh, czyli wokalistka i frontmanka Little Boots. Jej debiutu „Hands” nie można opisywać bez kontekstu niedawnego debiutu La Roux poruszającego się po niemal identycznym syntpopowym gruncie czerpiącym z klasyków pokroju Vince’a Clarke’a czy Human League. O ile La Roux, czyli wokalistka Elly Jackson, zdecydowanie wyróżnia się przenikliwym, krystalicznym wokalem, brzmiąc na swoim debiucie niemal niczym android z wbudowanym w gardło vocoderem, o tyle Victoria Hesketh zdecydowanie wygrywa w działce brzmieniowej wyobraźni. Jej wokal jest znacznie bardziej neutralny, ale za to paleta dźwiękowa wykracza daleko poza tę użytą w dość podobnych do siebie piosenkach La Roux.
Zapewne spora w tym zasługa Joe Goddarda z Hot Chip współodpowiedzialnego za produkcję „Hands”. Czuć tu tę samą swobodę żonglowania konwencjami i stylami obejmującego niemal całą historię muzyki elektronicznej – od 8-bitowych wstawek („Mathematics”) przez ścianę rave’owych syntezatorów („Remedy”) po ukłon w stronę wczesnych synthpopowych produkcji Depeche Mode i Vince’a Clarke’a (oparte na prostym arrpegio „Symmetry”).
Najważniejsze jednak, że w porównaniu z La Roux Little Boots ma o wiele większy przebojowy potencjał. A to dlatego że jej twórczość plasuje się dokładnie pomiędzy klubowym elektro, na które moda ciągle jeszcze nie przemija, a czysto komercyjnym popem. Tyle że to nie jest pop wysilony i kalkulowany – przynajmniej tak nie brzmi. Słychać, że Hesketh chce zwyczajnie śpiewać piosenki wpadające w ucho i bawić się. Ma w głosie tę samą czystą energię co Kylie Minogue, kiedy śpiewała „Locomotion”.
To nie jest ambitna płyta dla wyrafinowanych krytyków, ale nie o nich troszczy się Hesketh. I słusznie – o wiele ważniejsza jest publiczność wygłodniała dobrych popowych numerów, których od dłuższego czasu nie dostaje od zwyczajowych dilerów niezobowiązujących rytmów. Madonna i Britney zbyt serio traktują swój zawód, żeby stworzyć cokolwiek świeżego, podobnie jak stojący za nimi producenci pokroju Timbalanda, którzy w udziwnianiu popu przechodzą już sami siebie (vide ostatnia płyta Chrisa Cornella). A pop to nie jest rzecz, nad którą trzeba się zastanawiać. To bardziej intuicyjne reagowanie na panujące trendy. A Little Boots ma doskonałą intuicję, dzięki której połowa numerów z „Hands” to murowane hity.
Marcin Staniszewski
Podobne tematy:
Little Boots kuruje się tańcem
Wakacje w pełni, przed nami weekend, imprezy - przydałoby się coś do tańca. Proponujemy drugi,
"Agora" - antychrześcijańska krucjata?
Ostatni wpis:
kapumaniak , 08:49 2010-03-16 do: Igorek
Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
Ostatni wpis:
Pio , 15:10 2010-03-11 Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
Kayah w teatrze Roma rozpoczyna trasę
Ostatni wpis:
alalala , 22:45 2010-03-20 Brak nowego fajnego repertuaru i dla tego sprzedaje starego mocno smierdzacego kotleta po mocnej panierce kto kupi to badziewie? ...