Oczywiście szejk z królewskiego rodu nie trafił do arabskiego więzienia. Na razie jest w areszcie domowym, ale organizacja Human Rights Watch i tak nazwała taki obrót sprawy "postępem".
Afera z barbarzyńśkimi zapędami Issy bin Zaida an-Nahiana ciągnie się już parę lat. W 2006 roku arabski biznesmen z amerykańskim obywatelstwem Bassam Nabulsi oskarżył go w sądzie w Houston o tortury. Domagał się miliarda dolarów odszkodowania. Jego pozew oddalano kilkukrotnie, domagając się dowodów.
W końcu Nabulsi dostarczył taśmę, na której szejk torturuje afgańskiego sprzedawcę ziarna. Wpychał mu do gardła piach, gwałcił elektrycznym prętem, podpalał genitalia, a na koniec przejechał kilka razy terenowym mercedesem.
>>>Zobacz, jak torturuje arabski książę
By zrobić większe wrażenie, po kilku miesiącach taśmę zaniósł do mediów. W USA wybuchła afera. Nabulsi stwierdził, że taśm ma więcej, a wszystkie nagrał brat szejka. Issa bin Zaid lubił bowiem potem siadać w pałacu i oglądać sesje tortur.
Początkowo władze Emiratów zignorowały aferę. Bogatym państwem rządzą bowiem bracia szejka. Przyrodni brat Issy jest królem emiratu Abu Zabi i prezydentem ZEA. Inny kieruje resortem spraw wewnętrznych. Ogłoszono także, że sprawa była już przedmiotem dochodzenia, afgański sprzedawca dostał ogromne odszkodowanie i nie wniósł oskarżenia. Prawnicy Nabulsiego twierdzą jednak, że nie mogą go zlokalizować, nie wiadomo więc, czy w ogóle przeżył tortury.
Potem jednak media doniosły, że barbarzyńskie upodobania Issy mogą kosztować Emiraty nie tylko opinie w USA, ale także umowę na budowę elektrowni atomowej i sprzedaż technologii. Na to bogate naftowe państwo nie mogło sobie pozwolić. Szejka więc aresztowano i oficjalnie rozpoczęto nowe dochodzenie.
po co ten link "zobacz jak torturuje..." ? czy wam naprawdę już do reszty odwaliło? to jest gazeta czy szmatławiec?