Jedno z londyńskich biur tłumaczeń za cenę tysiąca funtów (ok. 5 tys. złotych) oferuje dokładne sprawdzenie wszystkich możliwych znaczeń imienia. Usługa, szumnie nazwana „podstawowym audytem znaczeń imienia”, sprawdza znaczenie imienia w 100 językach.
Czy oryginalne imię pomaga czy raczej przeszkadza noszącej je osobie?
|
12 %
|
Raczej pomaga, bo wyróżnia
|
|
28 %
|
Raczej przeszkadza, bo zbyt zwraca uwagę i może być wyśmiewane
|
|
15 %
|
W dzieciństwie przeszkadza, ale w życiu dorosłym pomaga
|
|
39 %
|
Zależy od tego, czy nie jest zbyt pretensjonalne
|
|
6 %
|
Zależy, jakie jest znaczenie tego imienia - to jest najważniejsze
|
ZUMA CZYLI PAN KRZYWI SIĘ ZE ZŁOŚCI
Za większą opłatą można przeprowadzić dokładniejsze poszukiwania. Ma to pomóc uniknąć sytuacji, gdy w dobrej wierze rodzice nadają dziecku imię, które co prawda w jednym języku znaczy „Pokój”, „światło” czy „nadzieja”, ale za to w innym na przykład „skwaśniały”, „nieudany” albo jeszcze gorzej… Usługa firmy jest nastawiona przede wszystkim na gwiazdy show-biznesu, które przodują w nadawaniu dzieciom egzotycznych i dziwacznych imion. Być może inni celebryci będą chcieli uniknąć wpadki Katie Holmes i Toma Cruise’a. Być może zdecydowaliby się na inne imię dla swojej córki, gdyby wiedzieli, że Suri po francusku znaczy „nie powieść się”, a po japońsku – „kieszonkowiec”… Z kolei Zuma, czyli imię córki Gwen Stefani, co prawda po arabsku znaczy „pokój”, ale za to po aztecku - „Pan krzywi się ze złości”.
Ja posiadam typowo obcokrajowe imie. Tego sobie nie wybralem. To byli moi rodzice. Problem jest ten, ze w Polsce jestem za to dyskriminowany.