poniedziałek  22 marca 2010 r.  Imieniny: Bogusława, Katarzyny
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Komentarze (38)

e-mail: 

Analiza wiersza kochanki Marcinkiewicza

Mroczne żądze i uniesienia w poezji Isabel

Wybranka Marcinkiewicza jest poetką

Czy opublikowany na blogu Kazimierza Marcinkiewicza wiersz słynnej Isabel ma szansę wejść do kanonu polskiej poezji? Zanim utwór trafi w ręce jurorów nagrody Nike – a kto wie, może i Bookera, wszak to w końcu Londyn – bierze go na warsztat krytyk literacki DZIENNIKA Mirosław Spychalski.

Już wiadomo kim jest tajemnicza Isabel, wybranka byłego premiera. I już wiadomo, dlaczego Kazimierz Marcinkiewicz oszalał dla niej z miłości. Isabel to kobieta wyjątkowa. Jest nie tylko skromną polską dziewczyną, która dzięki wyjątkowej pracowitości i uporowi znalazła atrakcyjną pracę w Londynie. Takich jest wiele. Ale Isabel jest także POETKĄ.

I nie ustaje w poetyckich wysiłkach. Przeczytaj kolejny wiersz Isabel!

To musiało Kazimierzowi Marcinkiewiczowi zaimponować - on tego nie potrafi. Wszak pisząc swego czasu o (jak się okazało nietrwałej) miłości do żony, posłużył się wytartym jak arabskie sandały utworem Kory "Kocham Cię kochanie moje".

Isabel w chwilach uniesień potrafi o swoich uczuciach opowiedzieć własnym wierszem a nie zapożyczonym. Co ciekawe, wiersz jest sygnowany także nazwiskiem Kazimierza, co mogłoby sugerować, że jest on jego współautorem.

Nie jesteśmy w stanie w to uwierzyć. Gdyby Kazimierz Marcinkiewicz potrafił napisać wiersz, zrobiłby to już wielokrotnie, choćby podczas kampanii wyborczych, a nie posługiwal się wspomnianym Maanamem. Wszyscy przecież wiemy, jak mężczyzna piszący wiersze potrafi zadziałać na kobiety, które wszak stanowią pokaźną część elektoratu.

>>> Isabel: Kazimierz to niebywały partner

Wygląda na to, że ten podpis to raczej dowód na wyjątkową szlachetność i brak egoizmu Isabel, która potrafi podzielić się z zagubionym premierem wszystkim, co posiada, nawet talentem.

Oto ten niezwykły utwór:

I znów o M... i M...

To ona sprawia
Że tyle negatywnych i pozytywnych komentarzy się pojawia
Prosta i skomplikowana
Najlepsza ta mocna i niepokonana
Oczywiście pikantności do wszystkiego trzeba dodać
I na pierwsze strony podać
Tak łatwo dziś o wypaczenie
Słów, wyznań zniekształcenie
Drugie M ludzi nie szanuje
Tylko ciągle coś nowego knuje
Za ich plecami tworzą historie, opinie niebywałe
Które często z prawdą nic wspólnego nie maja wcale?
Domysły, doniesienia
Nikt prawdy nie docenia
M nie szanuje innych ludzi życia intymnego
A potem mówi o wystawianiu na sprzedaż przez nich samych życia prywatnego
Czy to wytłumaczenie na ich niecne grę?
I dyskusja nadal wrze
Na koniec konkluzja się pojawia: że to wszystko żenada...
Jeśli więc wszyscy to żenadą nazywają
To, czemu komentują, gazety, czy TV oglądają?
Wybór prosty nieskomplikowany. Na raz dwa trzy
Odbiorniki wyłączamy.

Morał z tego taki: M i M sobie zawadzają
A koniec będzie taki że oba M przetrwają:)

A które M Państwo zachwalają?

Isabel
Kazimierz Marcinkiewicz

>>> Marcin Król: Ekspremier i Iza przekroczyli granicę wstydu

Jest to utwór niezwykły. Na pierwszy rzut oka wygląda on na napisany pod wpływem emocji utwór okolicznościowy. Jednak ponowna lektura, odkrywająca kolejne pokłady znaczeń i miejsc ciemnych, niejasnych wieloznacznych, jak choćby wersy

Drugie M ludzi nie szanuje
Tylko ciągle coś nowego knuje
Za ich plecami tworzą historie, opinie niebywałe
Które często z prawdą nic wspólnego nie maja wcale?

a zwłaszcza tkwiący tam wyzywająco znak zapytania uświadamiają, jak bardzo to było mylne wrażenie. Struktura utworu jest wyjątkowo wyrafinowana. Zaskakuje w nim na przykład niespotykane w całej historii poezji polskiej oryginalne użycie rymu. Pozornie jest ono niezdecydowane; raz rymy są, potem ich nie ma, raz są tu raz, są tam.

» SONDA
Jak oceniasz najnowszy "występ" Kazimierza Marcinkiewicza i „Isabel"?
Rymowanie to trudna sztuka - wie to każdy, kto próbował. A rymowanie świadome to w dzisiejszych czasach wyraz wielkiej odwagi. Zdobywają się na niego właściwie już tylko grafomani, którzy rymują wszystko jak leci, oraz Jarosław Marek Rymkiewicz - ostatni wielki rymujący poeta polski.

Ale na przykład Adam Zagajewski, choć jest poetą uznanym i kandydatem do Nobla, nie rymuje prawdopodobnie ze strachu. Isabel jest więc bardziej odważna od Adama Zagajewskiego, nie jest też grafomanką, bo nie rymuje wszystkiego ze wszystkim, a jedynie od czasu do czasu kierowana natchnieniem i własną poetycką logiką. W tym jest bardziej oryginalna od Jarosława Marka Rymkiewicza rymującego jednak dość tradycyjnie.

Poza stroną formalną warto zwrócić uwagę na wyjątkową cywilną odwagę autorki i jej poetycką, nie tylko formalną bezkompromisowość. Isabel atakuje te rejony rzeczywistości, których nie śmią zaatakować liczący na nagrody i uznanie skorumpowanych przez media krytyków inni poeci. Isabel w przeciwieństwie do nich - mówiąc kolokwialnie - wali mediom prawdę prosto w oczy. Bo nie media są jej czytelnikiem. Jej odbiorca to nieskażony cynizmem, wierzący w wielkie uczucia zwykły czytelnik i do niego właśnie zwraca się w ostatnim wersie utworu z dramatycznym pytaniem. To pytanie długo będzie dźwięczeć w mózgach wszystkich wrażliwych Polaków.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  •  
    2010-01-24 20:17  zachwycające  ~paulinka
  •  
    2009-09-13 16:14  oj, wstyd  ~pssyt
  •  
    2009-02-26 14:33  Re: Mroczne żądze i uniesienia w poezji Isabel  prymitywna dziewuszyna rządna sławy
  •  
    2009-02-25 23:06  Re: Mroczne żądze i uniesienia w poezji Isabel  january
  •  
    2009-02-24 23:35  Re: Mroczne żądze i uniesienia w poezji Isabel  xxL
  • ( 11 )

    "Agora" - antychrześcijańska krucjata?
    Ostatni wpis: kapumaniak , 08:49 2010-03-16
    do: Igorek Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
  • ( 6 )

    Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
    Ostatni wpis: Pio , 15:10 2010-03-11
    Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
  • ( 4 )

    "Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
    Ostatni wpis: rapid , 22:36 2010-03-15
    Niestety w sztuce nie ma nic zaskakującego. Liniowy i uderzający brak fabuły. Dialogi, po pierszych 10 minutach przedstawienia przestają cokolwiek wnośić, oprócz kolejnych wulgaryzm&a ...
  • ( 3 )

    Kayah w teatrze Roma rozpoczyna trasę
    Ostatni wpis: alalala , 22:45 2010-03-20
    Brak nowego fajnego repertuaru i dla tego sprzedaje starego mocno smierdzacego kotleta po mocnej panierce kto kupi to badziewie? ...
  • ( 3 )

    Rysunkowy hip-hop ze Snoop Doggiem
    Ostatni wpis: ~Axel , 15:57 2010-03-19
    PB wyprzedza współczesny rap całą epokę ...