sobota  20 marca 2010 r.  Imieniny: Benedykta, Lubomira, Lubomiry
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Skomentuj

e-mail: 

Wicepremier o tekście DZIENNIKA

Pawlak zbywa zarzuty anegdotą

Pawlak zbywa zarzuty anegdotą

O godzinie 5.24 Waldemar Pawlak umieścił wpis na swoim blogu o tekście DZIENNIKA "Czego boi się Pawlak". Nie odniósł się jednak do żadnego z poważnych zarzutów, jakie stawiają mu nasi dziennikarze. Skupił się tylko na anegdocie o tym, jak odmówił ochrony BOR. Obiecał, że do innych zarzutów odniesie się później. Minęła godz. 11. Na razie Pawlak milczy.

"Redaktorzy DZIENNIKA Paweł Reszka oraz Michał Majewski boją się o moje bezpieczeństwo. W artykule <Czego boi się Waldemar Pawlak> rozpoczynają od opisu, jak zrezygnowałem z ochrony BOR. Opisu o tyle nieprawdziwego, że nie słyszałem o wysyłaniu oficerów BOR pociągiem, aby pilnowali mnie na stacji kolejowej. Przez ponad pół roku ochrona BOR towarzyszyła mi w każdym miejscu. Zrezygnowałem z ochrony po próbie zmiany oficerów ochrony bez mojej zgody. Poinformowałem o mojej decyzji Pana Premiera oraz <wysokiego rangą urzędnika MSWiA>, a także Szefa BOR" - pisze Pawlak na swoim blogu na platformie onet.pl.

>>>Czego się boi Waldemar Pawlak

"W późniejszym okresie byłem kilka razy namawiany przez <wysokiego rangą urzędnika MSWiA> do zmiany decyzji, ale nie zmieniły się uwarunkowania, więc nie zmieniłem decyzji. O ile wiem, nie wysyłano za mną oficerów BOR, ale kilka razy zauważyłem biegających po peronie fotoreporterów (być może mają mnie chronić)" - dodaje wicepremier.

>>>"Towarzystwo" od strażackiego interesu

"Do innych tematów z artykułu odniosę się po jego opublikowaniu" - napisał Pawlak o godz. 5.24. Minęła już 11. Na razie wicepremier milczy. Liczymy jednak na to, że dotrzyma słowa i odniesie się do innych tematów poruszonych w naszym tekście.

>>>Przeczytaj cały wpis Pawlaka

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia: