Niecodzienne przepisy wprowadzone właśnie przez Air France są bezlitosne: mężczyźni podróżujący samotnie nie będą mogli siedzieć obok dzieci poniżej 12 roku życia, które znajdują się na pokładzie samolotu bez opiekuna. Regulacje nie przewidują żadnych wyjątków i odstępstw od tej zasady. Przepisy nie dotyczą kobiet.
>>>Irlandzcy księża odpowiedzą za pedofilię
Posunięcie natychmiast wywołało falę sprzeciwów i zarzutów o dyskryminację. - To ma być równouprawnienie? I dlaczego, do jasnej cholery, oskarżają mnie o pedofilię? - denerwuje się cytowany przez hiszpańską agencję EFE mężczyzna podróżujący liniami Air France. Podobne zdanie ma też część pilotów przewoźnika. Ich zdaniem pomysł jest chybiony i całkowicie niewykonalny w praktyce. Może jedynie doprowadzić do zamieszania na pokładzie samolotu.
>>>Przez kryzys dzieci padną ofiarą pedofilów?
Przedstawiciele firmy jednak nie zamierzają ustąpić argumentując, że nowe regulacje mają chronić dzieci przed molestowaniem. Bezpieczeństwo najmłodszych jest najważniejsze, niezależnie od tego, czy to się komuś podoba, czy nie. Tak rygorystyczne przepisy zostały wprowadzone po tym, gdy w USA pojawiło się kilka doniesień z rzędu na temat "niewłaściwego" zachowania dorosłych wobec dzieci na pokładach samolotów - interpretuje całą sprawę francuskie czasopismo Le Point.
Air France nie jest prekursorem jeśli chodzi o wypowiedzenie wojny pedofilom na swoich maszynach. Już w 2006 roku British Airways wprowadziły identyczne obostrzenia.
Skandal! Seksistowska dyskryminacja ! Co na to KE z jej antydyskryminacyjnymi przepisami ?!