Tysiące opon znalazły się na dnie oceanu. Tak powstała sztuczna rafa
W 1978 roku u wybrzeży amerykańskiego stanu Massachusetts zrealizowano niezwykłe przedsięwzięcie. W wodach zatoki Nantucket Sound, niedaleko miejscowości Yarmouth, zbudowano sztuczną rafę, wykorzystując do tego zużyte opony samochodowe oraz beton. Była to pierwsza tego typu instalacja w stanie, która uzyskała wymagane pozwolenie. Podwodną konstrukcję umieszczono w odległości około 3,5 kilometra od ujścia rzeki Bass, na głębokości wynoszącej niemal 10 metrów. Wybrana lokalizacja znajdowała się w rejonie zamieszkiwanym przez wiele gatunków morskich organizmów. Głównym założeniem projektu było zapewnienie rybom i innym stworzeniom dodatkowych miejsc do życia oraz schronienia. W pierwszym etapie przedsięwzięcia na morskim dnie umieszczono około 1500 specjalnie przygotowanych modułów. Każdy z nich wykonano z kilku połączonych opon, które dodatkowo obciążono betonem. Takie zabezpieczenie miało utrzymywać elementy w jednym miejscu i chronić je przed przemieszczaniem pod wpływem silnych prądów morskich.
Po latach sprawdzili sztuczną rafę. Wyniki okazały się zaskakujące
Przeprowadzony eksperyment przyniósł ciekawe efekty. Z biegiem czasu podwodna instalacja zaczęła przyciągać rozmaite gatunki morskich stworzeń. Betonowe fragmenty oraz wolne przestrzenie między oponami zapewniały zwierzętom dogodne miejsca do ukrycia się przed zagrożeniami. Wśród organizmów, które zasiedliły sztuczną rafę, zaobserwowano między innymi homary, ryby i rozgwiazdy. Utworzone zakamarki stały się dla nich bezpiecznym schronieniem na terenie, gdzie wcześniej dominowało niemal płaskie, pozbawione naturalnych kryjówek dno. W kolejnych latach zdecydowano się na powiększenie podwodnej instalacji. W 1994 roku dołożono około tysiąca następnych modułów. Rozbudowę kontynuowano także w późniejszym okresie, jednak coraz częściej sięgano po materiały takie jak beton i kamień. W styczniu 2020 roku rafę wzbogacono o dodatkowe elementy, w tym granitowe bloki oraz beton pochodzący z recyklingu. Pozwoliło to powiększyć przestrzeń, którą mogły wykorzystywać ryby i pozostałe morskie organizmy.
Podobny projekt doprowadził do katastrofy ekologicznej
Nie wszystkie przedsięwzięcia polegające na budowie sztucznych raf z wykorzystaniem starych opon zakończyły się sukcesem. Zupełnie inne skutki przyniósł eksperyment zrealizowany u wybrzeży Florydy, który z czasem stał się poważnym zagrożeniem dla podwodnego ekosystemu. W latach 70. ubiegłego wieku w rejonie Fort Lauderdale umieszczono na morskim dnie od miliona do nawet dwóch milionów zużytych opon samochodowych. Zakładano, że powstała w ten sposób konstrukcja zapewni dogodne warunki do życia rybom i pozostałym organizmom morskim. Sytuacja skomplikowała się, gdy zabezpieczenia zaczęły ulegać zniszczeniu. Podczas gwałtownych sztormów i huraganów opony przemieszczały się po dnie oceanu. Zamiast stanowić schronienie dla zwierząt, zaczęły niszczyć znajdujące się w pobliżu naturalne rafy koralowe. W 2007 roku podjęto działania mające na celu usunięcie zalegających pod wodą opon. Operacja okazała się jednak wyjątkowo skomplikowana i wymagała znacznych nakładów finansowych. Mimo prowadzonych prac nie udało się całkowicie wyeliminować problemu.
Czy sztuczne rafy rzeczywiście służą morskim organizmom?
Przypadki z Massachusetts oraz Florydy dowodzą, jak istotne jest właściwe projektowanie podwodnych instalacji. Solidnie wykonane konstrukcje mogą zapewniać rybom i bezkręgowcom nowe miejsca bytowania. Z kolei niestabilne i niewłaściwie zabezpieczone elementy mogą poważnie zaszkodzić morskiemu środowisku. Obecnie podczas tworzenia sztucznych raf szczególny nacisk kładzie się na jakość, trwałość i bezpieczeństwo stosowanych materiałów. Coraz częściej wykorzystuje się między innymi beton, naturalne skały oraz specjalnie przygotowane konstrukcje przeznaczone do umieszczania na dnie morza. Historia rafy w pobliżu Yarmouth pokazuje, że starannie zaplanowana instalacja może przez wiele lat stanowić schronienie dla podwodnych stworzeń. Jednocześnie przypomina, że wszelkie działania ingerujące w morskie ekosystemy powinny być prowadzone rozważnie i podlegać regularnemu nadzorowi.
