"Ustanowienie więzienia poza systemem prawnym USA było jednym z poważniejszych błędów administracji George'a W. Busha" - powiedział minister Radowsław Sikroski. Obóz, w którym od 2002 roku są przetrzymywane osoby podejrzane o terroryzm i sprzyjanie talibom, ma zostać wkrótce zamknięty. Waszyngton już szuka miejsca, do którego więźniowe mogliby zostać przerzuceni. I spogląda na Europę: Hiszpanią, Niemcy, czy właśnie Polskę.
Minister Radosław Sikorski uważa też, że Polska powinna ratyfikować traktat lizboński. "Skoro prezydent i ówczesny premier zrobili wokół niego awanturę na całą Europę, to jest to teraz kwestia naszej wiarygodności" - mówi.
Fragment wywiadu z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.
Jędrzej Bielecki: Polska przyjmie więźniów z Guantanamo?
Radosław Sikorski: Osobiście uważam, że ustanowienie więzienia poza systemem prawnym USA było jednym z poważniejszych błędów administracji George'a W. Busha. Natomiast Guantanamo nie jest w Polsce w centrum uwagi tak, jak w Europie Zachodniej. Zresztą więźniowie z obcych krajów mówiący egzotycznymi dla nas językami byliby nie lada wyzwaniem dla naszego więziennictwa. Więc ja bym się do tego nie palił.
Prezydent zapowiedział, że podpisze Traktat Lizboński dopiero po tym, jak Irlandczycy przyjmą go w referendum. Ale co się stanie z Unią, i z miejscem Polski w Unii, gdy referendum w Irlandii skończy się porażką a Lech Kaczyński traktatu nie podpisze?
Jeśli Irlandczycy traktat ponownie odrzucą, to traktatu nie będzie, to jasne. Unia będzie funkcjonowała zupełnie nieźle, jak do tej pory, na podstawie traktatu nicejskiego. I znajdziemy inne sposoby wdrożenia tych zmian instytucjonalnych, których niezbędnie potrzebujemy, takich jak na przykład większa spójność europejskiej polityki zagranicznej.
Polska nie zostanie okrzyknięta grabarzem Lizbony?
Traktat powinniśmy ratyfikować nie dlatego, żeby był dla nas specjalnie korzystny ale dlatego, że skoro prezydent i ówczesny premier zrobili wokół niego awanturę na całą Europę, to jest to teraz kwestia naszej wiarygodności.
Cały wywiad z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim - także o tarczy antyrakietowej i nadziejach związanych z nowym prezydentem USA Barackiem Obamą - w sobotnim wydaniu DZIENNIKA.
Wierzyc sie nie chce ze skadinad zdolny polityk Min. Sikorski, za podstawe odmowy przyjecia wiezniow z Guantanamo podaje ze mowia oni egzotycznymi jezykami! A prawa czlowieka?, a ze sa to czesto plotki wcale nie grybe ryby lub tez ze sa to ludzie przetrzymywani latami bez sadow. To wszystko razem wziete jest gleboko sprzeczne z polska racja stanu. Jak wyszlismy na tym by pomagac amerykanom w Iraku wszyscy wiedzac 22 zabitych i milonych zlotych wyrzuconych w bloto. Nie jestesmy smietnikiem dla amerykanskich odpadow politycznych. Podobnie nie po to pozbylismy sie Rosjan bysmy ich mieli na powrot jako inspektorow w/s tarczy antyrakietowej. Miejmy nadzieje ze nowa administracja amerykanska wyrzuci ten pomysl do kosza bo nawet Sikorski zakiwa sie na smierc i wprowadzi do naszego kraju rosyjskich inspektorow a wszystko po to by dobrze robic swym przyjaciolom z Waszyngtonu..