piątek  20 listopada 2009 r.  Imieniny: Anatola, Edmunda, Sędzimira
 
To view this object you need Flash
|
|
|

Komentarze (194)

e-mail: 

Blogerka unika kontaktu, jej blog milczy

Wiemy, kim jest Kataryna

Czego boi się Kataryna

Wiemy, kim jest najsłynniejsza anonimowa blogerka Kataryna, która od lat ostro ocenia dziennikarzy i władzę. Kiedy zadzwoniliśmy do niej, by poinformować, że wiemy kim jest, ale bez jej zgody tego nie ujawnimy, blogerka panicznie zaczęła unikać telefonów. Nie odpowiada też na e-maile i SMS-y.

Surowa recenzentka tego co w dziennikarstwie jest etyczne, a co nie, w czwartek na Twiterze umieściła wyrwany z kontekstu fragment naszego SMS-a: katarynaa "...Proszę tego nie traktować jako szantażu. Naprawdę nie chcemy pani skrzywdzić". Plus propozycja nie do odrzucenia. To jednak świnie. Ostatnie dwa zdania to komentarz Kataryny.

>>> Jachowicz: Internauta musi pozostać anonimowy

» SONDA
Czy anonimowość autora zwalnia z odpowiedzialności za treść wypowiedzi w internecie?
Przez kilka dni próbowaliśmy Katarynę wielokrotnie namówić na rozmowę o granicach uczciwości anonimowej krytyki, o jej poglądach, o podwójnym życiu, które prowadzi. Wielokrotnie zapewnialiśmy ją w e-mailach i SMS-ach, że jeśli będzie chciała potwierdzić naszą wiedzę o jej tożsamości, to może się u nas ujawnić. Jeśli nie, to nadal będzie anonimową blogerką. Jasno daliśmy do zrozumienia, że przed ujawnieniem jej nazwiska powstrzymuje nas chociażby fakt, iż jest ona w konflikcie z ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą. Kataryna od tego momentu nie odpowiedziała i stworzyła wokół swojej osoby mur.

>>> Michalski: Utracona cześć Kataryny

» SONDA
Czy dziennikarze powinni ujawnić tożsamość znanej blogerki Kataryny?
Czemu boi się jawności Katarzyna, 38-latka pochodząca z Rzeszowa, która skrywa swoją bezkompromisowość pod pseudonimem "Kataryna"? Jest w końcu znaną i szanowaną w środowisku organizacji pozarządowych prezes warszawskiej fundacji. Organizacja ta zajmuje się, jak czytamy w aktach sądowych: "wspieraniem różnorodnych form aktywności społecznej, wzmacnianiem u obywateli umiejętności współdziałania w kształtowaniu demokratycznego społeczeństwa". Fundacja Kataryny powstała w 1996 roku, a blogerka najpierw była jedną z jej fundatorek, w 2003 roku została prezesem. "To inteligenta, fajna babka. Świetnie się z nią współpracuje" - mówi nam działacz dużej organizacji.

>>> Blogerka Kataryna gotowa na proces z Czumą

Jej fundacja w 2003 i 2004 roku - czyli wtedy, kiedy Kataryna była już jednym z najbardziej aktywnych i wyrazistych komentatorów politycznych na forum "Gazety Wyborczej" - szkoliła dziennikarzy kierowanej przez Roberta Kwiatkowskiego TVP. Był on wtedy przez Katarynę dosyć ostro krytykowany.

>>> Zaremba: Współczuję Katarynie

Jeszcze w poniedziałek Kataryna bardzo chętnie rozmawiała z nami przez telefon, by wyżalić się na ministra Czumę, i jego syna, który dotknięty krytyką działań ojca postraszył blogerkę pozwem do sądu. Opowiadała nam, że gdyby działała bez osłony anonimowości, miałaby problem ze zdobywaniem kontraktów. I podała przykład właśnie spotkania z Kwiatkowskim.

Następnego dnia, kiedy zadzwoniliśmy do Kataryny, mówiąc, że wiemy, kim jest, wystraszona przerwała połączenie. Chcieliśmy spotkać się z nią w jej fundacji i porozmawiać o granicach krytyki pod pseudonimem. Pracownicy nie wpuścili nas do biura, twierdząc, że szefowej nie ma. Tylko że w tej samej chwili zadzwoniliśmy na telefon stacjonarny na biurku pani prezes. Zostaliśmy połączeni i znów panika, i odłożenie słuchawki bez słowa wyjaśnienia.

Nad tożsamością Kataryny zastanawiały się od kilku lat tysiące internautów, dziennikarzy i polityków. Na anonimowości buduje swoją legendę. Zrobiło się o niej głośno, bo kilka razy miała mocne polityczne wpisy. Ale zazwyczaj zajmuje się moralizatorskim analizowaniem tekstów prasowych. Z wielką łatwością recenzuje prace dziennikarzy, zarzucając im a to stronniczość, a to nierzetelność informacji, a to pisanie na zamówienie, a to niewystarczającą wnikliwość. Zawsze skryta pod pseudonimem, który nie pozwala na żadną poważną polemikę zaatakowanym autorom. Internauci wyrabiają sobie więc zdanie na temat dziennikarstwa i konkretnych dziennikarzy na podstawie jej wpisów - ona żadnej odpowiedzialności za to nie ponosi.

>>> Najlepsze polityczne blogi według Zaremby

O Katarynie było głośno kilka razy. I niemal zawsze kontrowersje budziła jej anonimowość. Po raz pierwszy ujawnienia Kataryny zażądał w 2007 roku prawnik Wojciech Sadurski, notabene też bloger. Kataryna wypomniała stalinowski epizod w biografii Wisławy Szymborskiej. Sadurski pisał: "Jeśli przyjęłaś postawę Moralnego Sędziego i zabierasz się za roztrząsanie win Żywych i Umarłych, to jednak wypada, byś odsłoniła swą tożsamość i nie ukrywała się tchórzliwie pod pseudonimem".

Gdy dołączyła do elity blogerów (tzw. czerwonych) na portalu Salon24 wielu internautów uznało, że jej się to nie należy, bo nie firmuje swoich wpisów nazwiskiem.

Zasłanianie się pseudonimem i ukrywanie tożsamości nie podoba się również medioznawcy Wiesławowi Godzicowi. "Co w takiej sytuacji mają powiedzieć dziennikarze, którzy za każde swoje słowo odpowiadają nie tylko potencjalnymi konsekwencjami finansowymi, ale też swoim nazwiskiem? Ktoś, kto ocenia innych, a robi to anonimowo, idzie na łatwiznę" - mówi nam Godzic.

>>> Ulubione blogi Karnowskiego

W poniedziałek, kiedy rozmawialiśmy z Kataryną telefonicznie o mitach związanych z jej osobą (spekulowano, że Kataryną jest Rafał Ziemkiewicz, Katarzyna Kolenda-Zaleska czy posłanka Beata Kempa), Kataryna tak tłumaczyła swoje ukrywanie się: "Gdyby znano moje nazwisko, to każdy polityk czy dziennikarz, którego krytykowałam, mógłby mnie pozwać - choćby o 10 tysięcy złotych odszkodowania. A ja nie miałabym szans w zderzeniu z ich prawnikami."

Blogerka od poniedziałku milczy. Od 17 maja całkiem zamilkł też jej blog.

>>> Jacyków: W internecie każdy każdego może obsr..ć"

>>> Celebrytka: Ujawnić dane chamskich internautów

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  •  
    2009-09-13 09:50  Re: Wiemy, kim jest Kataryna  tomies
  •  
    2009-06-18 22:26  Pytanie do autorów  ~Marcin Staroń
  •  
    2009-06-07 13:10  DZIENNIK CZY JUŻ TRYBUNA LUDU?  ~ORWELL
  •  
    2009-06-01 20:00  Co to znaczy: "panicznie unikać"?  ~cobold
  •  
    2009-05-30 20:59  Re: Wiemy, kim jest Kataryna  Szpilowyhajama z Lublina
» Raport
  • ( 151 )

    Triumf Niemki. Sąd wyrzuca Polaków z domu
    Ostatni wpis: alex x , 20:14 2009-11-20
    Wszystko jedno, co by sie stalo z tym domem i ziemia. Wlasnosc pryw taka, a nie inna. I nikomu nic do tego, co ja z nia zrobie. Nastepna sprawa - to przeciez polscy urzednicy i mieszkancy tego domu ni ...
  • ( 82 )

    Kopacz zaryzykowała. Efekty w marcu
    Ostatni wpis: Fulko Muntaner , 22:14 2009-11-20
    Trzymam kciuki za min. Kopacz, żeby miała na tyle siły aby oprzeć się naciskowi koncernów farmaceutycznych, które wywołują i podsycają stan histerii. Dla mnie jest szokuj ...
  • ( 72 )

    Wiśniewski już nie zagłosuje na Tuska
    Ostatni wpis: GOI , 22:40 2009-11-20
    galąż gospodarki - przemysł stoczniowy Donki zlikwidowały, teraz hazard rozwalą bravo Donki, promują tez Polski handel, pokazała to Hania Chemiczna Buffetowa Hania Walttz zapewniając mniejsca ...
  • ( 58 )

    IPN musi przeprosić Michnika. Za kłamstwo
    Ostatni wpis: cyd , 22:39 2009-11-20
    To nie KLAMSTWO, to EUFEMIZM. Kiedys beda powstawac monografie historyczne nt. klanu Szechterow i jego wkladu w RP. I beda mieli historycy ubaw: ojciec- agent brat- morderca stryj- maz Niny K ...
  • ( 53 )

    Wielka zadyma "Solidarności" w Warszawie
    Ostatni wpis: Zenek12 , 20:18 2009-11-20
    > **grow Napisał(a):** > > Czemu z moich podatków ma iść pomoc > na zwalnianych z zakładów tłustych > związk ...